---
title: "Co robić, kiedy mam nieśmiałe dziecko?"
description: "To dla mnie osobisty temat, bo nieśmiałe dziecko to właśnie ja. Ta etykietka tak mocno jest do mnie przyczepiona, że w moim odczuciu nadal mocno definiuje mnie w dorosłym życiu. I mimo, że..."
url: https://corobickiedydziecko.pl/mam-niesmiale-dziecko/
date: 2020-05-28
modified: 2026-05-27
author: "Justyna"
image: https://corobickiedydziecko.pl/wp-content/uploads/2020/05/16.niesmialosc_wyrożniający-e1593968652901.jpg
categories: ["Emocje i zachowania", "relacje", "Relacje i kontakty społeczne", "strach / niepokój"]
tags: ["Dzieci w wieku szkolnym", "Niemowlęta i dwulatki", "Przedszkolaki"]
type: post
lang: pl
---

# Co robić, kiedy mam nieśmiałe dziecko?

To dla mnie osobisty temat, bo nieśmiałe dziecko to właśnie ja. Ta etykietka tak mocno jest do mnie przyczepiona, że w moim odczuciu nadal mocno definiuje mnie w dorosłym życiu. I mimo, że przeszłam już długą drogę do większej pewności siebie, to ciągle w głębi duszy myślę o sobie ‘nieśmiała’, co często mnie blokuje. 

Równocześnie moje doświadczenia dają mi ogromną motywację, żeby starać się zapewnić dzieciom jak największe wsparcie w tym obszarze. Dzieci są oczywiście różne. Niektórym nieśmiałość nie grozi. Ale są też bardziej wrażliwe jednostki, które mają tendencję do wycofywania się w sytuacjach, w których czują się niepewnie. I jestem świadoma, że nie na wszystko mamy wpływ jako rodzice. Ale kierując się zaufaniem do dziecka możemy nie pogłębiać problemu. **Tylko tyle i AŻ tyle :)**

**(https://corobickiedydziecko.pl/co-robic-kiedy-dziecko-ma-niska-samoocene/)  **

## CZY NAPRAWDĘ MAM NIEŚMIAŁE DZIECKO? 

**A może sam/sama tworzę taki obraz w swojej głowie? **

!(https://corobickiedydziecko.pl/wp-content/uploads/2020/05/16.niesmialosc.jpg)Rozwój dzieci nie jest liniowy. To wzajemnie przeplatany ze sobą postęp i regres oraz balansowanie na cienkiej linii. Jeden dzień jest inny od drugiego. Moje dzieci mają lepsze i gorsze tygodnie. Wielokrotnie obserwowałam regresy w trakcie skoków rozwojowych oraz trudne zachowania w trakcie różnych zmian w naszym życiu. Te czynniki powodowały większe poczucie dyskomfortu i onieśmielenie maluchów. **I bardzo łatwo zacząć wtedy przylepiać dziecku etykietkę ‘nieśmiałe dziecko’. A taka łatka może szybko zacząć definiować dziecko i uczynić je jeszcze bardziej nieśmiałym.** A jeśli już się ta 'łatka' przyczepi - to uwierzcie mi - nie jest łatwo się jej pozbyć... Warto uważać na komentarze, ocenianie i szufladkowanie, ponieważ to **my, w ogromnym stopniu kształtujemy (https://corobickiedydziecko.pl/co-robic-kiedy-dziecko-ma-niska-samoocene/) w pierwszych latach życia.**

## NIEŚMIAŁE DZIECKO = NORMALNE DZIECKO

My, dorośli, patrzymy przez swoje filtry i postrzegamy zawstydzenie jako coś negatywnego. **A nieśmiałość u małych dzieci to nic wyjątkowego czy wadliwego.** To zupełnie normalne i zdecydowana większość małych dzieci czuje się często onieśmielona w nowych sytuacjach czy też przy nowych / dawno niewidzianych ludziach. **Można by powiedzieć, że to naturalna cecha rozwojowa małych dzieci, która służy ochronie ich więzi z opiekunami. Dzięki tej więzi maluchy uczą się, co / kto może oznaczać niebezpieczeństwo.** Wtulają się więc w rodziców i szukają u nich potwierdzenia, czy kontakt z daną osobą im nie zaszkodzi. **Z ewolucyjnego punktu widzenia nieśmiałość chroni zatem dzieci, żeby nie ufały zbytnio obcym i żeby nie zachowywały się zbyt otwarcie i pewnie, dopóki nie nauczą się rozpoznawać zagrożeń.**

## ZAUFAJ DZIECKU

Przejściowe okresy nieśmiałości przychodzą zatem i odchodzą. Owszem, są dzieci bardziej wrażliwe i ciche. Taki mają temperament. Ale jeśli myślimy o nich i traktujemy je jak ‘nieśmiałe dziecko’, tym mocniej utrudniamy im zadanie i sami przyczyniamy się do powstawania problemu. Powtórzę więc tutaj zgodnie z moją ulubioną (https://corobickiedydziecko.pl/uwazne-rodzicielstwo-w-duchu-rie-podstawy/): **ZAUFAJ SWOJEMU DZIECKU I JEGO INDYWIDUALNEMU PROCESOWI ROZWOJU.** 

**Udziel mu wsparcia w momentach onieśmielenia. Dla jego dobra nie zmuszaj go do większej otwartości i przebojowości i równocześnie okazuj szacunek do procesu i zaufanie do tego, że dziecko kiedyś będzie gotowe na przywitanie się / większą śmiałość.** RIE bardzo zachęca do uważnej obserwacji i poznawania swojego dziecka, zamiast kreowania etykietek i określonych obrazów w głowie. 

Janet Lansbury, promotorka RIE, zaprezentowała kiedyś ciekawą perspektywę, że **(https://www.janetlansbury.com/2010/06/is-your-baby-a-bully-smart-shy-why-we-should-lose-labels/). A dzieci najlepiej radzą sobie z emocjami, kiedy mają przestrzeń do ich przepracowania: czyli akceptację i wsparcie opiekunów. **Natomiast my dorośli często mamy tendencję do zaprzeczania uczuciom dzieci: (*“No idź się pobawić, przecież lubisz Tomka”, “Czemu się tak wstydzisz, przecież to Twój wujek.”*). W dużym stopniu również identyfikujemy się ze swoimi dziećmi i jeśli one nie zachowują się 'odpowiednio', to od razu martwimy się, co o nas pomyślą inni. **Często przejmujemy się tym bardziej niż tym, co dziecko rzeczywiście czuje i przeżywa. (https://corobickiedydziecko.pl/placz-i-trudne-emocje-dzieci-nie-tlum-ich-akceptuj/). **

## JAK NAJMNIEJ NIEPEWNOŚCI: POOPOWIADAJMY

Jak napisałam powyżej, nieśmiałość to naturalny mechanizm rozwojowy i wynika z tego, że dla najmłodszych życie, świat, ludzie oraz różne sytuacje są nowe i nieprzewidywalne. **Dziecko często nie wie, czego ma się spodziewać. Warto więc jak najwięcej opowiadać mu zawczasu i przygotowywać go na różne sytuacje społeczne.** Przykładowo, kiedy wybieramy się na imprezę lub zapraszamy do siebie gości, opiszmy dokładnie, kto przyjdzie z wizytą lub będzie na urodzinach babci i postarajmy się opowiedzieć coś o tych osobach. Można wymienić mniej więcej, co się będzie po kolei działo: *“Pójdziemy do restauracji. Kelner przyniesie każdemu menu. Wybierzesz sobie coś dla siebie i będziesz mógł powiedzieć to kelnerowi. Jak dostaniemy danie, to zjemy. Potem zapłacimy i wyjdziemy. Zazwyczaj tak to wygląda, chyba, że wydarzy się jeszcze coś, o czym nie wiemy; na przykład spotkamy kogoś znajomego.”*

**Można też rozmawiać z dzieckiem, jak się czuło w danej sytuacji. Jeśli powie o swoim onieśmieleniu, to warto wspomnieć, że to normalne, że czasami czujemy się się tak przy nowych osobach albo w nowych sytuacjach.** Jednocześnie dobrze jest wyrazić przekonanie, że dziecko tę sztukę kiedyś opanuje. 

Jeśli dziecko przywita się z kimś, to można też udzielić informacji zwrotnej. Najlepiej lekkim i spokojnym tonem *“Fajnie, że się przywitałeś”* (ale bez ‘szalonego entuzjazmu’, który może wywołać presję u dziecka, żeby następnym razem sprostać oczekiwaniom).

## “ZAWSTYDZIŁ SIĘ”, “WSTYDZI SIĘ”, “CO TY TAKI NIEŚMIAŁY”

Wyobraźmy sobie, że dziecko czuje się niepewnie i nie chce się przywitać, podziękować czy zejść z kolan mamy. I przysłuchajcie się, jak często słychać wtedy w otoczeniu: *“Jakie nieśmiałe dziecko”, „No co Ty się tak cioci wstydzisz, przywitaj się”, „Musicie wybaczyć, on jest bardzo wstydliwy”.*
I rozumiem doskonale, że takie zachowanie dziecka wywołuje pewien dyskomfort u opiekunów, bo chcieliby oczywiście, żeby dziecko było otwarte, uprzejme i pewne siebie. Dlatego istnieje ogromna pokusa zrzucenia przyczyn na nieśmiałość i wytłumaczenie, że to nie brak wychowania czy duma. Też tak mam i muszę walczyć często z moją chęcią automatycznego wytłumaczenia, że maluch się zawstydził. **Ale świadomie unikam jak ognia słowa „nieśmiały” i „zawstydził się”, bo jestem przekonana, że słowa kreują rzeczywistość i jeśli dziecko usłyszy to kilkadziesiąt czy kilkaset razy, to w końcu zacznie tak o sobie myśleć.**

**To jak zareagować, żeby nie używać łatki ‘nieśmiałe dziecko’? **
Ja staram się nie robić z całej sytuacji wielkiego ‘halo’ i jak najszybciej zdjąć presję z siebie i dziecka. Warto odnieść się do aktualnej sytuacji zamiast wydawać generalne osądy typu *‘jest nieśmiała’*. Ja staram się skomentować krótko:

- *„M. potrzebuje trochę czasu, żeby się oswoić. Przywita się, kiedy będzie gotowy/gotowa.”* (do innych)

- *“M. chyba chce poobserwować, zanim dołączy do zabawy.”* (do innych)

- *“Kochanie, wiem, że pójdziesz się pobawić z dziećmi, kiedy będziesz gotowy.”* (do dziecka)

- “*Poczułaś się chyba trochę onieśmielona? To normalne, dawno się nie widziałyście. Posiedź ze mną, a jak będziesz gotowa, to pogadasz z ciocią.”* (do dziecka)

## NIKT NIE LUBI PRESJI

**Jak długo moje dziecko mnie potrzebuje, tak długo staram się dać mu wsparcie i nie wypycham go** **na siłę w ramiona gości albo nie zmuszam do zabawy z dziećmi. **Jeśli mamy gości lub idziemy do kogoś, to czasami jedno albo drugie chce posiedzieć u nas na kolanach jakiś czas. Zazwyczaj nie trwa to dłużej niż 5-10 minut, choć zdarzała się sporadycznie i godzina. 

**Presja w niczym nie pomaga. Zmuszanie, wypychanie dziecka czy zawstydzania zwiększa tylko dyskomfort i powoduje, że dziecko nie czuje się przy nas bezpiecznie. Dodatkowo daje to sygnał dziecku, że nie spełnia ono naszych oczekiwań i zawodzi nas.**

## WSPIERAJ, ALE NIE WYRĘCZAJ I NIE USUWAJ KŁÓD SPOD NÓG

Bynajmniej nie chodzi mi o to, żeby dziecko zamknąć w domu i chronić przed nowymi ludźmi i sytuacjami. Warto dawać mu dużo możliwości do kontaktu z innymi dziećmi i dorosłymi, podczas którego będzie mogło rozwijać swoje umiejętności społeczne z naszym wsparciem.

[**Warto także dbać o autonomię dziecka od samego urodzenia i nie ratować go z każdej opresji.**](https://corobickiedydziecko.pl/dziecko-jest-malo-samodzielne/) Poczucie zależności od opiekunów może tylko wzmagać uczucie bezradności i niepewności. **A zatem: wspieraj i prowadź dziecko, ale nie rozwiązują za niego problemów. Większa samodzielność to większa wiara we własne siły.**

Kiedy dziecko otrzymuje pytanie od kogoś, nie odpowiadaj za nie z automatu. Daj mu trochę czasu. Ale też nie zmuszaj do samodzielnej odpowiedzi, jeśli nie jest na to gotowe. Obserwuj i poznawaj swoje dziecko. Jeśli widzisz, że w danym momencie nie potrafi odpowiedzieć, to odpowiedz za nie lub skieruj uwagę na inny temat.

## ROLA MODELOWANIA

I na koniec najważniejsze: **my jesteśmy największymi wzorcami dla swoich dzieci. **Moją motywacją do ciągłego wzmacniania własnej pewności siebie jest fakt, że dzieci mnie obserwują. Widzą moje reakcje, czują moje emocje. **Skoro ja czuję się niepewnie i nieśmiało wobec innych ludzi, to dziecko może też nieświadomie takie postawy przejąć. **

Moim zdaniem praca nad sobą jest najtrudniejsza, ale to jedyny obszar, na który ma rzeczywisty wpływ. **Możemy zmienić tylko swoje zachowanie. Innych możemy chcieć zmienić, ale to od nich zależy, czy się zmienią.**

Proces socjalizacji jest trudny, ale dzieci sobie z tym poradzą. Zaufajmy im :) Nam kontakty społeczne wydają się łatwe, bo już to opanowaliśmy, ale pamiętajmy, że **“wszystko jest trudne do momentu, kiedy wiesz, jak to zrobić”.**
