---
title: "Newsletter z dnia 19.02.2025"
description: "Newsletter z 19.02.2025: Inspiracje RIE o przezwyciężaniu lęku przed krytyką i odważnym mówieniu do dziecka. Poznaj moje doświadczenia."
url: https://corobickiedydziecko.pl/newsletter-z-dnia-19-02-2025/
date: 2025-03-01
modified: 2025-03-07
author: "bborzucki"
categories: ["Newsletter"]
type: post
lang: pl
---

# Newsletter z dnia 19.02.2025

![](https://corobickiedydziecko.pl/wp-content/uploads/2023/04/deabc0f7-7f76-6592-ad59-b5fd580f68f1.png)

Nadal się boję o tym pisać, bo obawiam się krytyki z różnych stron. Więcej w inspiracjach. 

Jednak jestem przekonana, że to będzie to wielu osób cenne 💖 Napisz mi koniecznie, jeśli Ciebie to cenne 😉 

![](https://corobickiedydziecko.pl/wp-content/uploads/2023/04/d0b1403e-1972-ef50-416e-2386c5c5a3bb.png)

### 💥 Błyskawiczny update

Pracuję pilnie nad wydaniem książki, bo napisanie to jedno, a korekta, skład, okładka, strona internetowa, promocja to DRUGIE. A oprócz tego inne projekty, szkolenia. 

Nie jest to wszystko łatwe, ale, ale! Dostałam już 3 informacje zwrotne od beta czytelników i... **wzrusz totalny!** Warto było napisać tę książkę, bo już komuś pomogła i to jest najcudowniejsze w mojej pracy! 

Planuję rozpoczęcie przedsprzedaży w przeciągu tygodnia. Będę pisać i informować. 

### 📖  PRZYPOMINAJKA: *Twoje dziecko MOŻE bawić się SAMO* w papierze

📢 Poprzednia książka** jest od kilku tygodni dostępne w formie papierowej! **Wysyłka darmowa na terenie Polski. Zobacz ofertę, klikając poniżej. 

**💥 UWAGA! **

Przygotuję też pakiet dwóch książek: *Twoje dziecko MOŻE bawić się SAMO* oraz *Twój maluch MOŻE żyć bez ekranów*. Jeśli Cię to interesuje, to wstrzymaj się z zakupami jeszcze kilka dni 😉

[🧩 Sprawdzam nową ofertę](https://ebook-zabawa.corobickiedydziecko.pl/#offer)

![](https://corobickiedydziecko.pl/wp-content/uploads/2024/03/vY6bKNtDuUDaDKhla2BWtOLtHY73qFeaiPG3YHaX.webp)

### ***Tego potwornie się bałam... ***

Zawsze ogromnie podobała mi się idea dwujęzyczności... Sama jestem po germanistyce i z zazdrością patrzyłam na osoby, które wynosiły z domu łatwość posługiwania się językiem obcym.

Kiedy urodziło się pierwsze dziecko, **uległam niestety osobom przekonanym,** że jak nie jesteś rdzennym mówcą angielskiego czy niemieckiego, to nie warto mówić do dziecka w tym języku, bo tylko nauczysz dziecko mówić z błędami 🙁 

**Poza tym od zawsze miałam w sobie potworny strach mówienia z błędami w obcym języku.** Mimo iż nigdy nie usłyszałam, że mój niemiecki czy angielski jest słaby, wręcz przeciwnie, to zawsze bałam się oceny innych. Każdy mój wypowiedziany błąd mieliłam w głowie tysiąc razy, a niektóre pamiętam do dziś... 

**Kiedy córka miała niecałe nieco ponad rok, **trafiłam przez przypadek na różne blogi, w których mówili, że **to bujda, że tylko native speakerzy mogą nauczyć dziecko języka!** I nawet jeśli powiesz jedno zdanie dziennie, to już robisz świetną robotę!

**Tu mam wiele wdzięczności przede wszystkim do Justyny Winiarczyk, twórczyni marki (https://englishspeakingmum.pl/).** Ona przekonała mnie poprzez swój blog, działalność i różne produkty, że nawet maleńki wysiłek przynosi ogromne efekty, a także że błędy nie są końcem świata. 

-------------------------

***💥SPOILER ALERT:***

*Justyna napisała jeden rozdział w mojej książce Twój maluch MOŻE żyć bez ekranów! Właśnie na temat nauki angielskiego maluchów, a ekranów 😉 *

*-------------------------*

**I tak zaczęłam czytać dzieciom tylko po angielsku** (u każdego trwało to do czwartego roku życia), **trochę mówić po angielsku** (najwięcej mówiłam, gdy byli niemowlakami i byliśmy razem w domu), a **kiedy weszły ekrany, oglądali i nadal oglądają tylko po angielsku.** 

**Ogromnie polecam (https://englishspeakingmum.pl/produkty-english-speaking-mum/) **stworzone specjalnie dla rodziców małych dzieci i dające propozycję prostych zdań używanych w komunikacji z dziećmi. Ja sama wspierałam się nimi wielokrotnie, są genialnie zrobione! 

**Dalej jednak potwornie się bałam...** A jak ktoś usłyszy mnie mówiącą z błędami do dzieci? Mój perfekcjonizm mnie dobijał... 

W końcu małymi kroczkami go pokonałam. **Wmówiłam sobie, że robię to przede wszystkim dla siebie! **Skoro jestem na macierzyńskim, to tak mogę nadal ćwiczyć angielski, żeby się rozgadać. I rzeczywiście! Rozgadałam się, jak nigdy wcześniej... 

**Na początku mówiłam też tylko w domu** i gdy nikogo nie było. Potem **odważyłam się mówić tak przy rodzinie**, a nawet na placach zabaw. 

Teraz im starsze dzieci, tym niestety mniej mamy konwersacji w angielskim, ale staram się codziennie i tak wpleść choć jedno zdanie, piosenkę, krótką historyjkę. 

**I wiele razy byłam skłonna porzucić moje wysiłki,** ale wtedy **Justyna znowu trafiała do mnie przez jej newsletter czy social media z komunikatem: jedno zdanie na dzień już robi różnicę! **I tak mnie motywowała**.**

**👉 EFEKTY? **

I tu Ci powiem, że znowu się boję  🙈

Boję się tego, że pomyślisz sobie, że się chwalę. I boję się też, że stwierdzisz, że przesadzam i wcale wielkich efektów nie mamy 🙈

Na szczęście **n****auczyłam się ujarzmiać tego swojego wewnętrznego krytyka. **W końcu nie robię tego dla Ciebie, tylko dla siebie i swoich dzieci, więc czemu miałabym się bać opinii zewnętrznych (**nie obraź się, bo być może wcale mnie nie oceniasz, a robi to tylko głos w mojej głowie 😉**). 

**Efekty są takie**, że najstarsza córka rozumie ogromnie wiele, słucha czasami audiobooków po angielsku (sama chce). Mogę z nią dość swobodnie pogadać, ona odpowiada zazwyczaj po polsku, choć ma chwile, że też pogada po angielsku. Kolejne dzieci rozumieją bardzo dużo z bajek i książek, odpowiadają po polsku poprawnie na moje pytania zadane po angielsku (więc rozumieją), znają sporo pojedynczych słów. 

**Nie jest idealnie! Nie są absolutnie dwujęzyczni! Jednak do tej pory żadne z nich nie chodziło na dodatkowe zajęcia z angielskiego (najstarsza ma 8,5 lat). Nie wydaję zatem kasy i nie tracę czasu na dojazdy na lekcje. Nie siedzę też z nimi nad ćwiczeniami, gramatyką i słówkami, a dzieci i tak robią postępy i oswajają się z językiem. **

I po co ja Ci to wszystko piszę? 

**Po to, byś i ty robił(a) każdego dnia małe kroczki w tym, co chcesz osiągnąć z dziećmi. ****Nie daj się zastraszyć, zdemotywować, ulec krytyce (wewnętrznej lub zewnętrznej). Nie daj sobie wmówić też, że na cokolwiek jest zbyt późno!**

🔹**Może nie uda Ci się wyeliminować ekranów do zera, ale **z pewnością możesz skutecznie zmniejszyć ich ilość. 

🔹**Może nie uda Ci się zupełnie zaprzestać krytykowania dziecka przy innych. Ale **może choć dwa, trzy razy ugryziesz się w język i poczekasz z informacją zwrotną na moment lepsze wyregulowania. 

🔹**Może nie wyeliminujesz wszystkich kar w swoim rodzicielstwie, ale **uda Ci się choć jeden raz przytulić dziecko, zamiast dać mu szlaban. 

🔹**Może nie przestaniesz zupełnie krzyczeć na dzieci, ale** zaczniesz krzyczeć po prostu mniej. 

**Każda zmiana zaczyna się od maleńkich kroczków! Nie dąż do ideałów, bo ich nie ma. Ale możesz zbliżyć się do stanu, który będzie Ci wystarczać i będzie Cię cieszyć. **

Pewnie, że zawsze może być lepiej. 

Zawsze może być też gorzej 😉

**Bój się i rób 😉 **

******

**Chcesz zadać swoje pytanie? Napisz do mnie lub (https://wiadomosc.corobickiedydziecko.pl/) **

**Co tam? Masz ciekawy temat do omówienia? **

Można do mnie napisać też anonimowo, pamiętasz? Poprzez ten link: (https://wiadomosc.corobickiedydziecko.pl/)
****

---

Trzymaj się ciepło!

**Justyna**

**P.S. Możesz baaaaardzo wesprzeć mnie i moją działalność 🙏**

📩 odpisać na tę wiadomość lub dodać mnie do listy kontaktów, żebym nie wpadała do spamu
🔄 (https://corobickiedydziecko.pl/newsletter-rodzicielski/)
☕ (https://buycoffee.to/crkd)

***Dzięki! Mocno wierzę, że każda akcja wspierająca promowanie rodzicielstwa RIE wywołuje uśmiech jakiegoś dziecka na świecie 👧👦***

I NIE ZAPOMINAJ, że możesz (https://wiadomosc.corobickiedydziecko.pl/), o czym chcesz przeczytać w kolejnych newsletterach.
