---
title: "Newsletter z dnia 30.09.2026"
description: "Jak wspierać dziecko w samodzielnej zabawie, stawiając granicę swojej dostępności i akceptując jego niezadowolenie."
url: https://corobickiedydziecko.pl/newsletter-z-dnia-30-09-2026/
date: 2026-09-30
modified: 2026-09-30
author: "bborzucki"
categories: ["Newsletter"]
type: post
lang: pl
---

# Newsletter z dnia 30.09.2026

![](https://corobickiedydziecko.pl/wp-content/uploads/2023/04/deabc0f7-7f76-6592-ad59-b5fd580f68f1.png)

## Inspiracja tygodnia w 30 sekund

Masz prawo zdecydować, że przez chwilę nie uczestniczysz w zabawie. **Nie możesz za to sprawić, żeby dziecko od razu się z tego ucieszyło i znalazło sobie zajęcie. **Warto oddzielić te dwie sprawy, żeby Twoja przerwa od zabawy nie zależała wyłącznie od dziecięcego zadowolenia.

### Od wiedzy do działania

W anonimowej ankiecie mama ośmiolatka zarysowała mi ostatnio ich trudność z zabawą. Opisała ciągłą potrzebę kontaktu dziecka, trudność z samodzielną zabawą i „nudę”, przy której ośmiolatek nie potrafi zabrać się za żadne zajęcie. Mama próbowała timerów, tłumaczenia, proszenia i ustalania zasad. Pomagało na chwilę, a potem wszystko stopniowo wracało do punktu wyjścia. Mama czuje się z tym źle i ma wrażenie, że nerwowo walczy o chwilę dla siebie. Dodała też, że teoretycznie wie, co zmienić, ale nie umie tego wdrożyć.

W tej opowieści widzę mamę, która bardzo się stara, dużo już próbowała i jest po prostu zmęczona. I zdecydowanie nie pomoże jej kolejna lista dwudziestu czy nawet stu kreatywnych zabaw.

Myślę, że warto zatrzymać się przy jednym momencie: **co dzieje się, kiedy dziecko słyszy, że mama teraz nie może się z nim bawić, i jest z tego niezadowolone?**

Czy rodzic zaczyna od nowa tłumaczyć? Podsuwać następne pomysły? Przekonywać, że przecież ma tyle zabawek? A może ostatecznie siada do zabawy, chociaż czuje coraz większą złość, że znowu nie ma chwili dla siebie?

**To właśnie tutaj temat samodzielnej zabawy spotyka się z granicami i z akceptacją emocji dziecka.** Dziecko może rozumieć, że potrzebujesz przerwy, i nadal bardzo chcieć twojego udziału. Emocje i logika to różne obszary.

### Granica dostępności rodzica

Zamiast „masz teraz bawić się sam”, spróbuj określić swoją dostępność: „Teraz przez dziesięć minut odpoczywam. Nie będę się w tym czasie bawić. Potem do ciebie przyjdę”. Wybierz odcinek czasu, który jest realny dla was: na początku to może być 5-10-15 minut.

Jeśli słyszysz „ale mi się nudzi!”, możesz odpowiedzieć: „Słyszę, że się nudzisz i chcesz, żebym się pobawiła. Teraz odpoczywam”. **KROPKA.**

Bez argumentów, przekonywania i bez pomagania dziecku w nudzie. Zamiast mówienia, lepiej by rodzic skupił się na głębokim oddychaniu lub mantrze w stylu „Spokój nas uratuje" lub „Ufam mu, coś wymyśli. Nuda jest potrzebna".

Oczywiście, że nie wypoczniesz, kiedy dziecko jęczy obok Ciebie. Ale nie o to teraz nie w tym chodzi. Kilka spokojnych, konsekwentnych powtórzeń pomoże dziecku zobaczyć, że to jest Twoja granica i że protest jej nie zmienia. I pozwól mu pomarudzić i wyrazić niezadowolenie. Jednocześnie nie bierz tego personalnie do siebie. Dziecko poradzi sobie z tymi emocjami. I może jeszcze przez chwilę nie wiedzieć, co ze sobą zrobić. Samodzielna zabawa nie musi też oznaczać pójścia do osobnego pokoju. Może zaczynać się obok rodzica, tylko BEZ jego stałego udziału i wymyślania kolejnych atrakcji.

**Ważne też, żeby dotrzymać drugiej części zapowiedzi: wrócić do kontaktu wtedy, kiedy obiecałaś. **Jednak nadal nie wymyślaj dziecku aktywności. Czyli po ustalonych 10 minutach możesz powiedzieć: „Widzę, że dalej szukasz sobie zajęcia. Próbowałeś już burzy mózgów?" Nie chodzi o ignorowanie dziecka, ale nauczenie go cennej kompetencji wymyślania sobie aktywności.

### Gdy zaczynasz tracić cierpliwość

Czasem najtrudniejsze jest nie to, co powiedzieć dziecku, ale wytrzymanie własnego poczucia winy albo złości. Pomocna może być myśl w głowie: „Moje dziecko jest niezadowolone. To jest OK. Nie muszę natychmiast tego naprawić”.

Jeśli czujesz, że zaraz zaczniesz krzyczeć, ogranicz słowa i zrób chwilę pauzy, dbając o bezpieczeństwo dziecka. To lepszy moment na złapanie oddechu niż na kolejne tłumaczenie.

A jeśli się nie uda i znów wejdziesz w długie negocjacje lub krzyk? Trudno. Nie tylko Ty tak masz, więcej rodziców boryka się z okiełznaniem swoich nerwów. Spróbujesz znowu kolejnym razem.

Chcę na koniec jeszcze wyraźnie zaznaczyć: **nie każda trudność z zabawą wynika z rozmytej granicy. **Warto zobaczyć, czy dziecko miało wcześniej czas na bliskość, nie jest wyczerpane i czy potrafi zacząć jakąś aktywność. Opis z ankiety dotyczy ośmiolatka – wobec malucha nasze oczekiwania będą inne. Z jednej wiadomości nie poznamy całej sytuacji rodziny.

Na dziś proponuję więc małą obserwację: sprawdź, co najczęściej wciąga Cię z powrotem w rolę animatora. Sam protest dziecka, Twoje poczucie winy, a może coś, z czym ono naprawdę potrzebuje pomocy?

### Co z książką o stawianiu granic dzieciom?

Już kończę 🙂 Dopisuję ostatni rozdział. Potem wysyłam książkę do korekty, przekazuję tekst beta-czytelnikom i zajmuję się procesem wydawniczym. W książce dużo miejsca poświęcam właśnie przekładaniu teorii na codzienność. Chcę, żeby po lekturze łatwiej było odpowiedzieć sobie na pytanie „dobrze, ale co ja mam teraz dokładnie zrobić?”.

Jeśli chcesz dostać informację, kiedy książka będzie gotowa, zapraszam na listę oczekujących. A jeśli jesteś już na tej liście, nie musisz zapisywać się drugi raz:

[Dołączam do listy oczekujących na książkę o granicach](https://corobickiedydziecko.pl/ksiazka-granice/)

**Do zapamiętania**

Nie musisz przekonać dziecka, że twoja przerwa od zabawy to świetny pomysł. Zrób ją niezależnie od reakcji dziecka.

### Polecajka tygodnia

Akcesoria do organizacji | dla rodziców dzieci w każdym wieku

![](https://corobickiedydziecko.pl/wp-content/uploads/2026/09/Woreczki-strunowe-–-polecajka-tygodnia-30.09.2026-scaled.jpg)

**Woreczki strunowe** jako polecajka! Tak sobie pomyślałam podczas ostatniego sprzątania pokoju dzieci. My mamy takie z IKEI. Są bardzo mocne, pakowane w wygodne pudełka i dostępne w różnych rozmiarach. Idealnie nadają się na drobne dziecięce przedmioty: na luźne plastyczne elementy, na karty UNO i inne planszówki, których pudełka nie wytrzymały próby czasu czy na różne dzieła dzieci jak naprasowanki, laurki. Dzięki nim łatwiej zachować porządek.
Woreczki można też wykorzystywać do przechowywania żywności i w tym celu również chętnie po nie sięgam. Czasami na piknik łatwiej zapakować jabłka do woreczka niż do pudełka, które zajmuje sporo miejsca.

[Zobacz tę i inne polecajki](https://corobickiedydziecko.pl/polecajki/woreczki-strunowe)

Przesyłam serdeczne pozdrowienia

Justyna

**P.S. **Takie wiadomości pomagają mi wybierać tematy kolejnych newsletterów. Jeśli chcesz opisać swoją sytuację bez podawania imienia, [możesz napisać do mnie anonimowo](https://wiadomosc.corobickiedydziecko.pl/).

---
