---
title: "Newsletter z dnia 31.07.2024"
description: "Dziś: 🚀 [Błyskawiczne aktualnoścI]:&nbsp;nagranie pomocnej rozmowy o wyzwaniach z jedzeniem dzieci&nbsp;🌟 artykuł-pigułka o pracy z dzieckiem w domu&nbsp;🌟 rabat na listę aktywności..."
url: https://corobickiedydziecko.pl/newsletter-z-dnia-31-07-2024/
date: 2024-07-31
modified: 2024-08-11
author: "bborzucki"
categories: ["Newsletter"]
type: post
lang: pl
---

# Newsletter z dnia 31.07.2024

![](https://corobickiedydziecko.pl/wp-content/uploads/2023/04/deabc0f7-7f76-6592-ad59-b5fd580f68f1.png)

**Dziś:******

🚀 [**Błyskawiczne a****ktualnoścI]: **nagranie pomocnej rozmowy o wyzwaniach z jedzeniem dzieci 🌟 artykuł-pigułka o pracy z dzieckiem w domu 🌟 rabat na listę aktywności nadal aktualny

**💡**👧🧒 [**Inspiracja/(p)odpowiedź]: **pytanie o to, jak przestać krzyczeć na dzieci. I czy przestać, zapytam przewrotnie... 

![](https://corobickiedydziecko.pl/wp-content/uploads/2023/04/d0b1403e-1972-ef50-416e-2386c5c5a3bb.png)

**NAGRANIE rozmowy z psychodietetyczką Martą Gruszecką
 🍲 Będzie dobrze! Zaufaj, że dziecko zje to, co potrzebuje. 🍲**

Nie chodzi bowiem o to, by niejadkom wciskać suplementy i super metody, które magicznie sprawią, że dzieci zaczną jeść. To trochę bardziej skomplikowane. Choć jeden sposób jest super i bardzo prosty! **Zaufanie dziecku naprawdę wiele zmienia.** Posłuchaj sam(a): 

**🎥 (https://www.youtube.com/watch?v=R4kGiEYbTaw)**

---

**ARTYKUŁ: Jak zaplanować czas pracy z dzieckiem w domu**

Na portalu Girlbosskie znajdziecie mój artykuł, **gdzie opisałam w pigułce**, jak najlepiej zorganizować dzień pracy z dzieckiem tak, aby:

✅ móc w ogóle popracować bez uciekania się wyłącznie do ekranowej niani (jak nawiązać współpracę z dzieckiem). 

✅ nie naruszać wspólnej relacji i nie denerwować się na siebie wzajemnie.

**➡️ (https://girlbosskie.pl/praca-z-dzieckiem-w-domu-jak-zaplanowac-czas/)**

---

![](https://corobickiedydziecko.pl/wp-content/uploads/2024/03/vY6bKNtDuUDaDKhla2BWtOLtHY73qFeaiPG3YHaX.webp)

**Wiadomość, która do mnie dotarła: **

Ja nie umiem tak, jak Ty, żeby nie krzyczeć na swoje dzieci. Wiem, że ten spokój jest potrzebny, że dzieci go potrzebują, ale... ehhh, ciągle się na nie wydzieram. W sumie to nie wiem, jak to zmienić... ** **

**⬇️⬇️⬇️**

Odpowiem dziś nieco inaczej, odnosząc się mocno do własnych doświadczeń. 

Temat krzyku wywołuje bardzo wiele moich refleksji od samego początku macierzyństwa i niedawno połączyłam sporo kropek. Choć i to pewnie nie koniec rozkmin. 

Po pierwsze... 

**Ja też krzyczę na swoje dzieci... **

Ale od początku. 

Kiedy urodziło się moje pierwsze dziecko, miałam silne postanowienie, że ja nie będę krzyczeć na swoje dzieci. Przecież to *proste*... 

🤣🤣🤣* *

Nigdy nie lubiłam krzyku. Jako dziecko i jako dorosła. A także patrząc na znajomych rodziców, odczuwałam często głębokie współczucie wobec dzieci, na które się krzyczy. Dlatego myślałam sobie, że ja to będę tą cierpliwą. 

**Ale kiedy zostałam mamą (szczególnie mamą podwójną, bo przy jednym dziecku to jeszcze byłam bardzo spokojna), to się okazało, że tych emocji i zmęczenia jest tak dużo, że i we mnie zrodziło się całkiem sporo wkurzenia i krzyku. **

Może nie krzyczę często, ale potrafię czasami na fali złości huknąć. Potrafię się wkurzyć, być niemiłą, podnieść ton głosu i się obrazić. 

**I na początku powodowało to u mnie lawinę wyrzutów sumienia. **Nawet nie krzyk, ale nawet każde moje niemiłe słowo podniesionym tonem głosu rozpoczynało samobiczowanie się. *Bo przecież ja nie chciałam krzyczeć. Bo przecież wiem, jak tak wyrażona złość szkodzi dzieciom. Dlaczego tak zareagowałam...* Uderzałam więc w siebie, czułam się gorzej i niekoniecznie wpływało to na poprawę...

**Z czasem zrozumiałam kilka ważnych rzeczy:**

**💡💡💡**

**1. Tak, krzyk i złość szkodzą dzieciom i utrudniają niemal każde wyzwanie** (chyba że krzykniesz, żeby uchronić dziecko przed wbiegnięciem na drogę, to zupełnie inna sytuacja).

**💡💡💡**

**2. Jednak nie chodzi o to, by zacisnąć zęby, schować swoją złość i nigdy nie krzyczeć na dzieci. Chodzi o to, aby autentycznie tej złości nie czuć i nie musieć nic tłumić. **

****To jest stan, do którego powinniśmy dążyć. Czyli trzeba ciągle działać w tle: odpoczywać, dbać o siebie, stawiać granice odpowiednio wcześnie (zanim przyjdzie złość), pracować nad swoimi przekonaniami i nad tym, jak postrzegamy dzieci (np. silne emocje w maluchów to standard i jeśli to zaakceptujemy, będzie w nas więcej zrozumienia i autentycznego spokoju).

**💡💡💡**

**3. A jeśli przyjdzie do nas złość na dziecko, to tłumienie jej nie jest dobrą drogą.** 

Po pierwsze, to ma negatywne skutki na rodzica. Zamykanie w sobie tej energii, byle nie krzyknąć, sprawia, że złość kumuluje się w nas, powodując napięcia i nie służąc naszemu ciału i duszy. 

Po drugie, co modelujemy takim zachowaniem naszym dzieciom? To nieistotne, że powtarzamy dziecku, żeby oswoiło złość i ją nie tłumiło, skoro sami pokazujemy inny przykład. Ważniejsze jest to, co dziecko widzi w naszym zachowaniu. A dziecko widzi b a r d z o dużo!

**💡💡💡**

**4. Oczywiście nie zachęcam do krzyku na dziecko. Ale to też nie znaczy, żeby całą złość schować i ukryć.** 

Powiedz dziecku, że jesteś potwornie zdenerwowana, jest Ci trudno z jego zachowaniem, i musisz wyjść. Weź głębokie oddechy. Poskacz. Pośpiewaj. Złość to silna energia, którą dobrze wyrzucić z siebie. Ja kiedyś podczas wspólnego posiłku, gdzie każdy zawodził: *'ja chcę to'!, 'ja to chciałam!',* a najmłodsze dziecię wyło i nikt nie znał powodu, w swojej rosnącej złości wstałam szybko od stołu i zaczęłam robić pajacyki przy stole. Od razu poczułam się lepiej i dodatkowo wywołałam salwę śmiechu, który rozładował napięcie. To pozwoliło nam skończyć posiłek bez krzyku. 

A jeśli dojdzie do krzyku, to to nie jest koniec świata. Często i ze złych rzeczy wynika wielkie dobro. I na przykład...

**💡💡💡**

**5. Krzyk otwiera czasami przestrzeń do pięknego dialogu. **Ja zawsze przepraszam dzieci za niemiły i podniesiony ton głosu i tłumaczę, czemu się tak poczułam. Sama też próbuję to zrozumieć. Mój krzyk często mi pokazuje, że znowu gdzieś nie zadbałam o coś, co dla mnie ważne i muszę temu na spokojnie się przyglądnąć. Często uświadamia mi to też, że jakaś sytuacja powtarza się zbyt często i musimy wspólnie poszukać na nią rozwiązania. 

**⬇️⬇️⬇️**

**Dodatkowo w odpowiedzi na pytanie polecam te dwa artykuły na moim blogu:**

🌟 (https://corobickiedydziecko.pl/zlosc-na-dziecko/)

**[🌟 Jak radzić sobie ze złością na dziecko? ](https://corobickiedydziecko.pl/jak-radzic-sobie-ze-zloscia-na-dziecko/)**

******

**Chcesz zadać swoje pytanie? Napisz do mnie lub (https://wiadomosc.corobickiedydziecko.pl/) **

**A może masz zupełnie inne zdanie na temat?**

Napisz, bardzo chętnie przeczytam 😊
****

---

Trzymaj się ciepło!

**Justyna**

**P.S. Możesz baaaaardzo wesprzeć mnie i moją działalność 🙏**

📩 odpisać na tę wiadomość lub dodać mnie do listy kontaktów, żebym nie wpadała do spamu
🔄 polecić i przesłać ten newsletter dalej w świat
☕ (https://buycoffee.to/crkd)

***Dzięki! Mocno wierzę, że każda akcja wspierająca promowanie rodzicielstwa RIE wywołuje uśmiech jakiegoś dziecka na świecie 👧👦***

I NIE ZAPOMINAJ, że możesz (https://wiadomosc.corobickiedydziecko.pl/), o czym chcesz przeczytać w kolejnych newsletterach.
