
Często stawiam sobie różne cele, choć rzadko na początku roku. Czuję, że jestem coraz bardziej świadoma tego, jak to robić, by cele były osiągalne, więc dam Ci dziś kilka wskazówek i podrzucę 10 inspiracji na noworoczne postanowienia w obszarze rodzicielskim.
I DAM CI ŚWIETNĄ MOTYWACJĘ - więc przeczytaj do końca 😉

Ważne, by sobie pomóc, a nie zaszkodzić 🙂 Dlatego cele powinny być:
Pamiętaj, że nasz mózg uczy się przede wszystkim poprzez POWTARZALNOŚĆ, regularność i nawyki. Jeśli nauczysz dziecko jednego mini-obowiązku, to szybko znajdziesz motywację i przestrzeń do nauki kolejnych (bo ten pierwszy stanie się już nawykiem). Gwarantuję, że osiągnięcie mini-celu zmotywuję najlepiej do tego, by zrobić sobie kolejne lub powiększyć ten mini-zakres.
I na koniec - NIE MUSI BYĆ IDEALNIE. Perfekcja zabija chyba najwięcej celi. Jeśli coś się nie uda, to tego nie naprawiaj ani nie przestawaj. Po prostu od kolejnego dnia znowu ruszasz.
To akurat było postanowienie śródroczne, ale super nam wyszło. Przyznaję, że kiedyś poranne mycie zębów dzieciom nam totalnie nie wychodziło totalnie. Funkcjonowało tylko wieczorne, porządne szczotkowanie zębów, o poranku to były nieudolne zrywy.
W końcu wzięłam się za to metodycznie. Postanowiłam, że każde dziecko będzie myć zęby 5 sekund o poranku... Absurdalnie śmieszny cel. Zrobiłam sobie listę i odhaczalam za każdym razem, kiedy nam się to udało. Aby pamiętać o poranku, pisałam sobie przypomnienia na drzwiach lub stawiałam szczoteczki pod drzwiami wyjściowymi. Na początku starczało czasu wyłącznie na dotknięcie zębów szczoteczką, ale było praktycznie codziennie. Kiedy wyrobiliśmy nawyk codzienności, zaczęliśmy wydłużać mycie do 30-60-120 sekund. Po około tygodniu dzieci same pamiętały i przypominały o tym przed wyjściem z domu. Po około 2 miesiącach nawyk porannego mycia zębów się utrwalił i przestałam "świadomie" pracować nad tym jako celem.
💫 Wyrzucę / oddam / sprzedam 10 zabawek, książek lub planszówek, z których dzieci wyrosły. Zachęcam do zrobienia sobie listy i spisywania, co się oddało. Motywacja rośnie, kiedy widzi się efekty na papierze.
💫 Odwiedzę te konkretne 3 miejsca z dzieckiem: 1..., 2..., 3... (ja mam z jednym dzieckiem 3 szczyty, na które chcemy wejść w 2026).
💫 1x na dwa tygodnie pójdę z dzieckiem na 1 h na lodowisko (w zimie) / rowery (w lecie). Tak... dzieci tego ruchu też mają za mało, szczególnie w zimie. Więc to może być win-win - aktywność dla rodzica i dziecka.
💫 Zadbam o to, by być w łóżku 10-15 minut szybciej (ty i dziecko lub tylko dziecko).
💫 Przetestuję tę jedną strategię samoregulacyjną (np. uważne oddychanie / olejki eteryczne / robienie pajacyków). Ważne: nie uczy się tego na gorąco, tylko na zimno. Jeśli chcesz wykorzystać uważne oddychanie w złości, to trzeba o tym pamiętać - czyli regularnie ćwiczyć w spokoju).
💫 Wesprę dziecko w testowaniu tej jednej strategii samoregulacyjnej (jak wyżej - ćwiczy się na zimno i dziecko powinno sobie samo wybrać, co chce przetestować).
💫 Od poniedziałku nie jemy obiadu przy bajce, tylko z uważnością na siebie (co oczywiście wymaga przygotowania).
💫 Zrobię tę jedną rzecz wyłącznie dla siebie (np. 1x na miesiąc wyjdę sama na godzinny spacer albo 1x na tydzień wyśpię się porządnie i partner przejmie na siebie nocne pobudki dziecka). Często najlepsza inwestycja w dziecko, to inwestycja w zadbanego i wypoczętego rodzica! Przy takich postanowieniach warto powiadomić partnera i poprosić o współpracę.
💫 Wprowadzę dziecku ten jeden obowiązek (np. 4-latek ma po sobie odnosić talerzyk do kuchni, 5-latek ma pomagać przy rozładowaniu zmywarki, 8-latek robić sobie śniadaniówkę 1-2 razy w tygodniu).
💫 Wprowadzę ten jeden rodzinny rytuał (np. wspólne niedzielne czytanie, zebrania rodzinne. Najlepiej coś, co od dawna chciałaś wprowadzić).
***
To są oczywiście inspiracje - pamiętaj, by nie brać wszystkich na siebie! A jeśli chcesz dodatkową motywację, żeby się turbo-zmotywować, to
******
Chcesz zadać swoje pytanie? Napisz do mnie lub podeślij anonimowo tutaj.
Co tam? Masz ciekawy temat do omówienia?
Można do mnie napisać też anonimowo, pamiętasz? Poprzez ten link: https://wiadomosc.corobickiedydziecko.pl
Trzymaj się ciepło!
Justyna
P.S. Możesz baaaaardzo wesprzeć mnie i moją działalność 🙏
📩 odpisać na tę wiadomość lub dodać mnie do listy kontaktów, żebym nie wpadała do spamu
🔄 polecić i przesłać ten newsletter dalej w świat
☕ postawić mi wirtualną kawę
Dzięki! Mocno wierzę, że każda akcja wspierająca promowanie rodzicielstwa RIE wywołuje uśmiech jakiegoś dziecka na świecie 👧👦
I NIE ZAPOMINAJ, że możesz wysłać mi anonimową wiadomość, o czym chcesz przeczytać w kolejnych newsletterach.
P.S.2. W TYM TYGODNIU POLECAM...

Zatyczki dla muzyków. Kiedy dzieci przeżywają emocje lub po prostu dobrze się bawią, to czasami... uszy bolą. Są takie dni, kiedy trudno mi z dźwiękami i nawet lekkie piski podnoszą mi poziom stresu. Albo są dni, gdy potrzebuję drzemki, a w domu z dziećmi... jest po prostu często głośno. I wtedy ratują mnie profesjonalne zatyczki do uszu, które kiedyś poleciła mi jedna z uczestniczek Mama Mastermind. Zatyczki redukują hałas o nawet 26 dB, ale nadal słyszę wszystko. Powiedziałabym, że transformują nieprzyjemne dźwięki w neutralne. Dzięki temu mogę być przy dzieciach, ale ich głośny płacz, jęk i piszczenie nie świdrują mi w głowie i nie wzmagają mojego zdenerwowania. Łatwiej mi też zdrzemnąć się, kiedy dźwięki są wygłuszone. |

Kolorowany potwór — to bardzo fajne wprowadzenie w tematykę emocji dla najmłodszych. Proste i krótkie teksty, ładne ilustracje, które pomagają uporządkować różne stany emocjonalne. Świetny punkt do rozmów na temat tego, czy dziecko się kiedyś tak czuło i w jakiej sytuacji. Pomaga też dziecku nazwać emocje dziecku.
