Czym jest RIE?

nurt wychowawczy rie

Jeszcze kilka lat temu nikt nie zadawał sobie pytania, czym jest styl wychowawczy. Dzieci się po prostu wychowywało. Częściej niż rzadziej traktowało się je dość surowo, a powiedzenie, że „dzieci i ryby głosu nie mają” padło zapewne choć jeden raz w każdym polskim domu. O nurtach wychowawczych nikt nie słyszał i po prostu nie zaprzątał sobie nimi głowy. Tak było kiedyś. Dziś jest nieco inaczej.

Jest inaczej, ponieważ wzrosła nasza świadomość w zakresie tego, jak ogromny wpływ wychowanie ma na dalszy rozwój dziecka. Większość z nas już wie, że to, co wniesiemy w relację z dzieckiem przez pierwsze lata jego życia, będzie procentować (lub pobierać od nas odsetki;)) w przyszłości. Żyjemy w czasach, kiedy dostęp do internetu i tym samym do wiedzy ma już w zasadzie każdy. Jest to z jednej strony dobrodziejstwem, a z drugiej strony coraz trudniej w tym natłoku informacji wybrać to, co faktycznie mądre i wartościowe. 

Różne filozofie rodzicielskie, które pojawiają się na rynku, mają nam pomóc w budowaniu naszej świadomości. I choć jestem zwolenniczką kierowania się w życiu intuicją, to jednak wiem, że intuicja często wynika z naszych doświadczeń, a te nie zawsze mogą być dla nas najlepszą podpowiedzią. Dlatego warto przyglądać się temu, co sprawdzili inni i co również dla nas może stanowić podpowiedź. 

HISTORIA RIE

Znalazłam ogromną wartość w podejściu RIE. Nurt wychowawyczy RIE (czytaj “raj”- czy to nie brzmi pięknie;-)) został zapoczątkowany przez Magdę Gerber. Magda urodziła się na Węgrzech, pracowała tam wspólnie z pediatrą Emilie Pikler. Ta współpraca zaoowocowała rewolucyjnym konceptem, który podkreślał szacunek dla dzieci od samego urodzenia. W 1978 Magda Gerber wspólnie z Tomem Forrestem założyła w USA stowarzyszenie RIE (Resources for Infant Educarers) oraz stworzyła  pojęcie EDUCARING. Trudno jest je przełożyć na język polski. Jest to połączenie słów edukacja i opieka, które można spróbować przetłumaczyć jako ‘opiekę edukacyjną’. 

PODSTAWY RIE: SZACUNEK I ZAUFANIE

Magda Gerber w swojej pracy niejednokrotnie podkreślała wagę dobrego kontaktu psychicznego i emocjonalnego z dzieckiem. Podstawę tej relacji powinny stanowić szacunek i zaufanie. 

Magda już wiele lat temu rozumiała, że postrzeganie dzieci jako słodkich bobasów, nie do końca rozumnych, a już na pewno niezbyt świadomych, jest błędem. Dzieci zasługują na szacunek od pierwszych chwil życia. Szacunek rozumiany jako pamiętanie o tym, że dzieci od samego urodzenia są odrębnymi od nas istotami, mającymi swoje przemyślenia oraz emocje, które chcą wyrazić. 

nurt wychowawczy rie

Drugim filarem, na którym opiera się nurt wychowawczy RIE jest zaufanie. Zaufanie do dziecka przejawia się m.in. w pozwoleniu mu już od pierwszych dni życia na swobodną zabawę i eksplorowanie świata w bezpiecznym dla niego miejscu. 

Ważnym elementem RIE jest obserwacja. Obserwacja, która poprzedza reakcję opiekuna. Pozwala ona lepiej poznawać dziecko i nie przerzucać na nie swoich odczuć czy przypuszczeń. 

DLA KOGO JEST NURT WYCHOWAWCZY RIE?

RIE jest dla tych, którym zależy na wychowaniu dzieci odważnych, spójnych, autentycznych, świadomych siebie. Na początku potrzeba nieco odwagi i otwartości na to, żeby spróbować. Nawet, a może zwłaszcza wtedy, kiedy pomyślisz, że te metody są jakieś dziwne:) Wielu z nas zostało wychowanych zupełnie inaczej, stąd trzeba nabrać trochę wprawy, żeby na przykład z naturalnością zacząć mówić do niemowlaka jak do dorosłego.  

Uważam też, że każdy wiek dziecka jest dobry na to, żeby zacząć praktykować RIE. Jego zasady są skierowane co prawda głównie do dzieci w wieku od urodzenia do trzech lat. Jestem jednak przekonana, że wiele założeń tego nurtu jest uniwersalnych pod względem wieku (jak np. czas na swobodną zabawę, stawianie granic, tworzenie przestrzeni dla wyrażania emocji) i mogą być pomocne nie tylko rodzicom niemowlaków, ale też rodzicom nastolatków. 

Nurt wychowawczy RIE staje się coraz bardziej popularny na całym świecie. Powoli zaczyna także zadomawiać się w Polsce. Pragnę się do tego przyczynić. Wierzę bowiem (sprawdziłam to też empirycznie:), że to podejście może sprawić, że naprawdę polubisz bycie rodzicem i będziesz mógł cieszyć się “nie tylko dziećmi, które kochasz, ale w których towarzystwie kochasz przebywać” – jak mawiała Magda Gerber.

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o