0
0,00  0 elementów

Brak produktów w koszyku.

Logo Co robić kiedy dziecko...

Newsletter z dnia 14.01.2025

Sprawdź, jak mogę Cię wesprzeć. I przeczytaj, czemu „zła królowa" powinna być obecna w życiu Twojego dziecka. 

Skrótowo co się u mnie dzieje: 

  • na razie nie mam czasu na nowe odcinki podcastu, ale mam nadzieję, że do nich wrócę. W międzyczasie można nadrobić 8 odcinków, które już jest 🙂 
  • jestem w trakcie przygotowania szkoleń dla jednej z firm, z którą pracuję (o emocjach, granicach, rodzeństwie). Jeśli chcesz zaproponować moje szkolenie w swojej firmie, napisz do mnie, a wyślę swoją ofertę. 
  • w tym tygodniu rozpoczynam kontynuację spotkań Mama Mastermind, co ogromnie mnie cieszy. Sprawdź tutaj, czy to coś dla Ciebie - jeśli zbierze się kolejna mini-grupa, mogę rozpocząć z nią nowy cykl. 
  • mam też aktualnie wiele indywidualnych konsultacji. Jeśli potrzebujesz takiego wsparcia, służę pomocą (60 min lub 30 min). 

„Zaproś złą królową do życia swojego dziecka!"

Ostatnio usłyszałam bardzo ciekawą interpretację „Śpiącej Królewny”, wbiła mnie ona w krzesło. Jordan B. Peterson, kanadyjski psycholog kliniczny, w swojej książce „Poza porządkiem. Kolejne 12 życiowych zasad” rozumie to tak, że rodzice Śpiącej Królewny nie zaprosili złej wróżki (w książce użyto słowa: królowa) na uroczystość, bo nie chcieli „negatywnego elementu” w jej świecie. Pragnęli za wszelką cenę uchronić swoje dziecko przed złem. Dodatkowo potem, zamiast porozmawiać z dziewczyną i uczulić ją na niebezpieczeństwo, usunęli wszystkie wrzeciona z królestwa. W konsekwencji zło i tak ujawniło się w życiu nastoletniej królewny, a ona okazała się skrajnie nieprzygotowana (pierwszy raz zobaczyła wrzeciono i nieostrożnie się z nim obeszła).

Ta „zła królowa” (lub wróżka) to metafora właśnie twardej strony życia. Chodzi o choroby, konflikty, porażki, złośliwych ludzi, ryzyko i ogólnie o to, że świat bywa nieprzyjemny.

„Zaprosić złą królową do życia dziecka” znaczy u Petersona mniej więcej tyle: 

  • Nie chroń dziecka przed każdą frustracją. 
  • Daj mu małe dawki trudności, żeby uczyło się odwagi i sprawczości.
  • Pozwalaj na „krótkie wizyty” trudnych rzeczy. Czyli wyzwania dopasowane do wieku, ale realne.

Bo jeśli tego nie zrobisz, dziecko może wyrosnąć kruche i stale potrzebujące ochrony. A „zła królowa” i tak się pojawi, tylko później i boleśniej.

W praktyce to może oznaczać: obowiązki w domu, trzymanie się zasad, nauka przegrywania, przestrzeń dla dzieci na rozwiązywanie drobnych konfliktów bez natychmiastowej interwencji dorosłych, stopniowe oswajanie lęków, akceptowanie trudnych emocji i dawanie dzieciom przestrzenie na zmierzenie się z nimi. 

💥Uwaga: To nie jest zachęta, żeby wpuszczać do życia dziecka realnie krzywdzących ludzi czy specjalnie narażać na nieprzyjemności! Sens jest taki, żeby dziecko ćwiczyło mierzenie się z trudnością w bezpiecznych ramach, a nie było izolowane od wszystkiego, co nieprzyjemne.

W książce Jordan Peterson ilustruje to także swoim doświadczeniem pracy terapeutycznej z klientką, która w dzieciństwie była skrajnie izolowana od nieprzyjemnych rzeczy przez swoich rodziców. Wyrosła na 30-letnią kobietę nie potrafiącą skończyć edukacji i ułożyć sobie życia. Miała w głowie wyidealizowany obraz świata i nie potrafiła zmierzyć się z tym, co codzienność też niesie z sobą: chorób, porażaek, niesympatycznych ludzi, konfliktów, wizji śmierci. Próbowała przed tym uciec, biorąc dużo środków nasennych i przesypiając połowę dnia. Taka współczena Śpiąca Królewna... 

Inspirujące, czyż nie? 

******

Chcesz zadać swoje pytanie? Napisz do mnie lub podeślij anonimowo tutaj. 


Trzymaj się ciepło!

Justyna

P.S. Możesz baaaaardzo wesprzeć mnie i moją działalność 🙏

📩 odpisać na tę wiadomość lub dodać mnie do listy kontaktów, żebym nie wpadała do spamu
🔄 polecić i przesłać ten newsletter dalej w świat
☕ postawić mi wirtualną kawę

Dzięki! Mocno wierzę, że każda akcja wspierająca promowanie rodzicielstwa RIE wywołuje uśmiech jakiegoś dziecka na świecie 👧👦

I NIE ZAPOMINAJ, że możesz wysłać mi anonimową wiadomość, o czym chcesz przeczytać w kolejnych newsletterach.

P.S.2. W TYM TYGODNIU POLECAM... 

Lisek Urwisek ujął mnie tym, że jest planszówką kooperacyjną, więc dobrze wspiera ducha współpracy. Nigdy nie wywołuje spięć o to, że wygrał ktoś inny, co jest ogromną zaletą dla rodziców rodzeństwa 🙂 Zasady są proste, więc już 4-5 letnie dzieci mogą je ogarnąć. Dodatkowo gra wymaga ćwiczenia pamięci, łączenia faktów i umiejętności detektywistycznych, więc jest dobrym treningiem mentalnym. Planszówka ma też atrakcyjny „dekoder wskazówek". 


Cudowna książka dla 6-10 latków! Świetny pomysł na uniwersalny, inspirujący prezent. Nick urodził się bez rąk i nóg. Ma tylko "kurzą stópkę". Jako nastolatek chciał odebrać sobie życie. Teraz jest szczęśliwym mężem i ojcem. Jego życie to piekna historia o wsparciu rodziców i innych ludzi (np. pana woźnego), którzy uwierzyli w niego tak bardzo, że Nick jeździ teraz po świecie i uczy innych, jak uwierzyć w siebie i że niezależnie, co masz (lub nie masz) - możesz osiągnąć wiele. Niestety aktualnie jest problem z dostępnością, ale można znaleźć na Vinted.

menu
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram