
Dziś wyjątkowo w czwartek wpadam do Ciebie i witam w tym słonecznym tygodniu. Poniżej w inspiracjach moja odpowiedź na pytanie nadesłane anonimowo (poniżej masz taki fajny link, gdzie możesz mi zadać anonimowe pytanie, a ja postaram się odpowiedzieć w kolejnych newsletterach ;))

Wow! Dziękuję za odzew, zgłosiło się wielu chętnych na beta czytanie, więc trudne wybory przede mną 😉 Odezwę się do zgłoszonych w trakcie kolejnych 2-3 tygodni ze szczegółami.
Natomiast lista zainteresowanych jest cały czas otwarta dla osób, które chcą być poinformowane w pierwszej kolejności, że e-book już jest i które chcą dostać najniższą, przedsprzedażową ofertę. Możesz zapisać się tutaj.
Dosłownie. Dziś miałam zamknięty webinar dla firmy o wspieraniu dziecku w lęku i zanurzyłam się w tym temacie całkowicie. Dlatego newsletter wysyłam z opóźnieniem.
Fascynujący to temat, bo lęk u dzieci przebiera się często za inne emocje i mocno się maskuje. Spodziewaj się ode mnie kilku inspiracji o strachu, lęku i zaburzeniach lękowych w kolejnych newsletterach.
Zakończyłam etap mocnego promowania spotkań, dziękuję za Twoją cierpliwość 😉 Przypominam tylko, że niczego nie przegapiłaś (lub przegapiłeś - jeśli chcesz to podarować mamie swojego dziecka). Otóż nabór jest ciągły. Kiedy zbierze się kompletna nowa grupa, ruszamy ze spotkaniami.
Zgłoszenia i szczegóły: https://mamamastermind.pl/
Masz 2, 4 czy 6-latka? Świetnie! Zajmij się już teraz kwestią tego, jak będzie wam z mediami społecznościowymi, kiedy będzie miał naście lat. Podpisz petycję, by wydłużyć dzieciom granicę ochronną przed dostępem do social mediów w najbardziej wrażliwym rozwojowo czasie. Granica 15+ jest rekomendowana jako minimum po to, ochronić dzieci przed szkodliwym środowiskiem mediów społecznościowych.
Podpisz apel tutaj: https://fdds.pl/apel-o-ochrone-dzieci-przed-mediami-spolecznosciowymi.html
Twoje zdanie ma znaczenie 😉 Nie czekaj biernie...

Ja mam problem z zachowaniem jeszcze dosyć małego dziecka, niedawno skończone 1,5 roku, a mianowicie z zachowaniem podczas posiłków, pomimo naszych próśb i prób stawiania granic, dziecko bardzo często wyrzuca jedzenie którego nie chce poza swój obszar sięgania (to nie forma zabawy, zazwyczaj coś mu nie smakuje/pasuje lub "zakończy" jedzenie i od razu leci na podłogę). Raz na dziesięć razy zrobi tak jak prosimy, czyli powie "papa" w momencie jak chce żeby zabrać już talerzyk lub odłoży gdzieś z boku koło talerzyka, ale dalej na stoliku.
Jak możemy poprawić sytuację, żeby całkiem oduczyć wyrzucania jedzenia na podłogę?
To, co opisujesz, jest bardzo typowe w tym wieku. W podejściu do dzieci RIE patrzymy na takie zachowanie jak na informację, a nie jak na złośliwość.
Dobrze odczytujesz, że rzucanie jedzenia często znaczy: „skończyłem na teraz”, „nie chcę tego”.
To może też oznaczać „sprawdzam reakcję rodzica", szczególnie jeśli pierwsze reakcje na to zachowanie były mocne (silne zaskoczenie, duża złość lub surowość, a może spora niepewność) i przykuły zainteresowanie dziecka. Silne reakcje dorosłego na zachowanie dziecka zazwyczaj budzą jego ciekawość i chęć eksplorowania, co to się zadziało, że rodzic tak się zdenerwował 😉
🌟 Przed posiłkiem przypomnij krótko swoje oczekiwanie: „Jedzenie zostaje na talerzu. Jak rzucasz, to znaczy, że skończyłeś i odkładam jedzenie”. Nie surowo, tylko pewnie i życzliwie.
🌟 Potem dobrze jest siedzieć blisko malucha i patrzeć na ręce. To nie będzie trwało wiecznie, tylko przez kilka pierwszych dni bądź w pogotowiu, by zablokować rzucanie. Jak tylko zobaczysz, że zaraz coś poleci, delikatnie zatrzymujesz ruch i mówisz spokojnie i pewnie: „Nie chcę, żebyś rzucał. To mi mówi, że skończyłeś. Skończyłeś?”.
🌟 Jeśli dziecko nie odpowiada i dalej próbuje rzucić lub uda mu się rzucić jedzeniem, skończ posiłek bez długich tłumaczeń. Długie kazania są zbędne i często szkodzą, dodając zbędnej uwagi temu zachowaniu. Powiedz lepiej krótko, pewnie i bez złości: „Okej, to koniec. Dzięki, że mi to pokazujesz. Odkładam jedzenie, wrócimy do niego później”. I pomagasz zejść z krzesełka.
🌟 Jeśli dziecko zaczyna płakać i protestować, utrzymaj granicę z jednoczesną akceptacją emocji. Można powiedzieć: „Nie podoba ci się, że kończymy. Rozumiem”. Jednak ważne, by granica została i dziecko miało jasny sygnał, że rzucanie jedzeniem to zawsze koniec posiłku. Jeśli tę granicę postawimy spokojnie i nie będziemy jej przesuwać, to najszybciej nauczymy dziecko, żeby tego nie robiło.
🌟 Żeby było łatwiej, lepiej dawać małe porcje i dokładkę tylko na prośbę. Jeśli martwisz się, że zjadło mało, lepiej zaoferować jedzenie znowu po krótszym czasie, ale ten posiłek już zakończyć.
🌟 Istotne jest, by zachować spokój, pewność i cierpliwość 🙂 To pomaga szybciej wyciszyć niepożądane zachowania. Dzieci doskonale wyczuwają, kiedy mają moc irytowania nas. I niepotrzebnie potem próbują tę moc sprawdzać... Jeśli dorosły brzmi niepewnie albo raz działa, a raz nie, to dziecko będzie testować częściej. Dzieci sprawdzają granice, gdy nie czują pewności dorosłego. Im więcej spokoju, tym szybciej takie zachowania się wyciszają.
Mam nadzieję, że te wskazówki będą pomocne. Rzucanie jedzeniem jest typowo rozwojowe i z dobrą odpowiedzią rodzica powinno się szybko wyciszyć.
******
Chcesz zadać swoje pytanie? Napisz do mnie lub podeślij anonimowo tutaj.
Co tam? Masz ciekawy temat do omówienia?
Można do mnie napisać też anonimowo, pamiętasz? Poprzez ten link: https://wiadomosc.corobickiedydziecko.pl
Trzymaj się ciepło!
Justyna
P.S. Możesz baaaaardzo wesprzeć mnie i moją działalność 🙏
📩 odpisać na tę wiadomość lub dodać mnie do listy kontaktów, żebym nie wpadała do spamu
🔄 polecić i przesłać ten newsletter dalej w świat
☕ postawić mi wirtualną kawę
Dzięki! Mocno wierzę, że każda akcja wspierająca promowanie rodzicielstwa RIE wywołuje uśmiech jakiegoś dziecka na świecie 👧👦
I NIE ZAPOMINAJ, że możesz wysłać mi anonimową wiadomość, o czym chcesz przeczytać w kolejnych newsletterach.
P.S.2. W TYM TYGODNIU POLECAM...

Pająk w butach to audiobook z serii Julka i Szpulka. Krótka historia o tym, jak dziecko oswoiło lęk przed pająkami.
To może być to ciekawe wprowadzenie do tematu lęku i punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem o jego obawach. Myślę, że najbardziej nadaje się na wiek 4-6 lat. Audiobook przedstawia jeden sposób na poradzenie sobie z lękiem - ciekawość i lepsze poznanie obiektu, który wywołuje lęk. Dzięki temu dzieci słuchające audiobooka poznają wiele ciekawostek o pająkach. Rodzice otrzymują też w materiałach dodatkowych do audiobooka bardzo wartościową, krótką ściągawkę, w której zgrabnie zawarto ważne wskazówki na temat strachu, lęku i oswajania tych emocji u dzieci.

Goool to kolejna gra z serii Smart Games, która dobrze się u nas sprawdziła. To magnetyczna gra logiczna, która spodoba się małym fanom piłki nożnej (przewidziana jest na wiek 6+). Dziecko gra w nią samodzielnie - szuka odpowiedniego ułożenia płytek na planszy tak, by gracze z jego drużyny strzelili zwycięskiego gola. Bardzo podobał mi się mały i poręczny format, dzięki czemu z gry można łatwo skorzystać w trakcie podróży lub podczas czekania na lekarza w poczekalni.
