0
0,00  0 elementów

Brak produktów w koszyku.

Logo Co robić kiedy dziecko...

Newsletter z dnia 11.03.2026

Przybywam z krótkimi wieściami ode mnie i zwięzłą inspiracją. Miłego, słonecznego dnia ☀️

Krótko, co u mnie: 

🌱 Spotkania Mama Mastermind - nabór ciągły: zgłoszenia i szczegóły: https://mamamastermind.pl/

Lista zainteresowanych e-bookiem o STAWIANIU GRANIC zaprasza do dopisania się. Planowana premiera: kwiecień / maj. 

O LĘKACH U DZIECI

Dziś podzielę się kilkoma ogólnymi refleksjami na temat lęku. 

🌱 Strach i lęk to nasi sprzymierzeńcy. Mają ważne ewolucyjne funkcje, to posłańcy cennych informacji. I pełnią bardzo istotną rolę na różnych etapach rozwoju dziecka. Na przykład lęk separacyjny ma ochronić bezbronnego, ciekawskiego malucha, by nie oddalał się od nas za każdym razem, gdy zobaczy lub usłyszy coś interesującego. 

🌱 Celem pracy z lękiem nie jest jego eliminacja. To nie byłoby możliwe. I nie byłoby dobre.

🌱 Celem pracy z lękiem u dziecka jest to, aby utrzymać go na odpowiednim poziomie i aby dziecko się go nie bało. Chcemy, aby dziecko akceptowało lęk i potrafiło na niego odpowiadać, zamiast automatycznie reagować. Tak, by lęk nie paraliżował dziecka i nie przeszkadzał mu w życiu.

🌱 Lęk zawsze podpowie ucieczkę i unikanie. To najprostsza strategia i mózgowi wydaje się po prostu skuteczna... Ale przynosi tylko krótkotrwałą ulgę. Unikanie / pozwalanie na unikanie jest niestety największym błądem rodziców dzieci zmagających się z lękiem, jak podkreślają psychiatrzy i specjaliści pracujący z zaburzeniami lekowymi. Jeśli rodzina, działając oczywiście w dobrej wierze, za każdym razem zgadza się na to, by dziecko unikało tego, czego się boi i ratuje je z pewnych sytuacji, daje mu niestety mocny sygnał, że to rzeczywiście jest groźne i ono sobie z tym samo nie poradzi. 

A jeśli ten sygnal jest ciągle utrwalany, to niestety sprzyja to rozwinięciu zaburzeń lekowych. 

🌱 Lęk oswaja się przez stopniowe doświadczanie tego, że można go odczuwać i mimo to działać.

🌱 I jak z każdą emocją - musimy lęk najpierw poczuć i zaakceptować, by móc się z nim zmierzyć i znaleźć na nią skuteczne strategie. Akceptacja emocji ma wielką moc 💖

******

Chcesz zadać swoje pytanie? Napisz do mnie lub podeślij anonimowo tutaj. 


Trzymaj się ciepło!

Justyna

P.S. Możesz baaaaardzo wesprzeć mnie i moją działalność 🙏

📩 odpisać na tę wiadomość lub dodać mnie do listy kontaktów, żebym nie wpadała do spamu
🔄 polecić i przesłać ten newsletter dalej w świat
☕ postawić mi wirtualną kawę

Dzięki! Mocno wierzę, że każda akcja wspierająca promowanie rodzicielstwa RIE wywołuje uśmiech jakiegoś dziecka na świecie 👧👦

I NIE ZAPOMINAJ, że możesz wysłać mi anonimową wiadomość, o czym chcesz przeczytać w kolejnych newsletterach.

P.S.2. W TYM TYGODNIU POLECAM... 

Kopuła wspinaczkowa zdecydowanie nada się świetnie na nadchodzacą wiosnę i lato, do ogrodu czy na większy taras. Być może to dobry pomysł na Dzień Dziecka 😉 Żałuję, że nie miałam jej od samego początku, kiedy starszaki miały 2-3 lata. Do tej pory (wiek 9-10 lat) chętnie z niej korzystają, robią akrobacje, prześlizgują się między drabinkami i ćwiczą swoją motorykę. Czasami zakrywają ją kocem i tworzą bazę. A jak dzieci się nie bawią, to korzystam z niej do rozwieszenia prania. Tyle funkcji w jednym 😊 My mamy małą kopułę, jak poniżej i na zdjęciu, ale są dostępne też dużo większe rozmiary.


Skarpetki Justyny Bednarek znają chyba wszyscy. Znam i ja 😊 I polecam, najlepiej od wieku 5-6 lat, idealnie na wiek wczesnoszkolny, żeby dziecko jak najwięcej zrozumiało z treści. Dzieci bardzo lubiły te historie i często do nich wracały. Ja cenię odpowiedniej długości rozdziały (raczej krótkie) oraz wyjątkowy styl pisania autorki, który sprawia, że i mnie to ciekawi. Nie ma za dużo opisów, jest za to wiele wartościowej treści. Przeczytaliśmy każdy tom kilka razy.

menu linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram