0
0,00  0 elementów

Brak produktów w koszyku.

Logo Co robić kiedy dziecko...

Newsletter z dnia 01.04.2026

Dziś jeszcze o lęku, bo pojawiła się prośba, by napisać o strategiach, które będą w dziecku budowały sprawczość i poczucie „Mogę to zrobić, mimo iż się boję”

 Krótko, co u mnie: 

Co aktualnie może się bardzo przydać:

Wesołych Świąt 🐑🌸🌿

Życzę wszystkim, wierzącym i niewierzącym, by listy zadań w najbliższych dniach nie stały się waszymi bożkami 😉

Życzę dobrego, pełnego pokoju czasu z rodziną 💖 Dobrego, a nie idealnego. I umiejętności ciągłego odnajdowania szczęścia i równowagi pomiędzy jedną a drugą kłótnią, rozlanym sokiem czy przebodźcowaniem. 

A jeśli wierzysz, życzę Ci, aby ten wyjątkowy czas przypomniał Ci, że z każdą troską, niewyspaniem czy wyczerpaniem rodzicielskim możesz pójść do Jezusa 😉 Życie jest zbyt trudne, by samemu próbować wszystko ogarnać 😉 Pomyśl: Ty pewnie szukasz zagubionego kamyczka swojego dziecka oraz pocieszasz, gdy wyleje wodę na BARDZO WAŻNY rysunek. Większość rodziców nie bagatelizuje żadnej troski dziecka. Tym bardziej On pochyla się nad każdą naszą trudnością, nawet jeśli nie sprząta nam jej spod nóg. Lubię o tym myśleć, kiedy mam wątpliwości, czy Mu zawracać czymś głowę 😉

DOBREJ WIELKANOCY 💖

Dziecko w lęku – 3 strategie na danie dziecku sprawczości

To ciąg dalszy na temat oswajania lęku u dzieci. Wróć do poprzednich dwóch newsletterów, jeśli chcesz mieć pełen obraz. Jeśli jesteś tu nowa/y, napisz, a prześlę Ci poprzednie wiadomości.

Lubię swoim dzieciom powtarzać, że odwaga nie oznacza, że ktoś się czegoś nie boi. Odwaga to działanie mimo strachu. 

Jest mi to bliskie, bo ja całe dzieciństwo i młodość potwornie się bałam wielu sytuacji i ludzi. Byłam bardzo nieśmiałym dzieckiem i teraz z perspektywy wiedzy o rozwoju dziecka potrafię dostrzec, co mi pomogło i wiem też, co mi wtedy szkodziło. Dostrzegam teraz momenty przełomowe, w których zrobiłam w końcu coś, czego się bałam i to ogromnie popychało mnie do przodu. Może w kolejnej wiadomości więcej o tym napiszę. 

A tymczasem ogólnie podrzucam kilka konkretnych strategii, które stosuje się w pracy z lękiem. Mają one za zadanie dawanie dziecku sprawczości i poczucia: „Boję się. Ok - to normalne. Ale mogę też działać. Lęk nie musi mnie paraliżować.”

💪 Miareczkowanie i mini wyzwania

Jak pamiętacie: nie pozwólcie dziecku notorycznie unikać tego, czego się boi. 

To niestety będzie sprawiać, że będzie bać się jeszcze bardziej. 

Nie rzucamy też dziecka na głęboką wodę. 

Oswajamy powolutku małymi doświadczeniami. Dawkujemy wyzwania w małych porcjach. Rozbijamy na etapy. 

To najbardziej buduje w dziecku odwagę i poczucie, że można odczuwać lęk, a i tak działać. Każde małe doświadczennie odczuwania lęku i działania mimo obaw zwiększa tolerancję na tę emocję. Zwiększa sprawczość. 

Na przykład: 

  • Jeśli dziecko nie chce iść samo do pokoju po zabawkę (kilkulatki tak mają, że mogą się bać być sami w pokoju), to można z nim pójść, ale np. tylko pół drogi albo stanąć w progu. 
  • Jeśli dziecko w wieku wczesnoszkolnym bardzo nie chce odwiedzać żadnego kolegi samemu bez rodziców (co w tym wieku nie jest już normalne i lepiej się temu przyjrzeć, o co tam chodzi), to można umówić się, że pójdzie do kolegi z mamą i mama w trakcie wizyty wyjdzie na 15 minut do sklepu. Albo w ogóle, że pójdzie do kolegi samo tylko na 5 minut. Idealnie wybrać kolegę, którego bardzo lubi i poprosić drugiego rodzica o współpracę. 
  • Jeśli dziecko potwornie boi się psów, to nie unikajmy odwiedzania znajomych z psami. Weźmy dziecko na ręce przy przywitaniu i nie narażajmy na bezpośredni kontakt, być może skróćmy wizytę w razie potrzeby, ale też oswajajmy z tym, że pies po prostu tam jest. Pokazujmy mu, że nie jest zagrożeniem. A na kolejnej wizycie nie bierzmy już dziecka na ręce, tylko za rękę. 

💪 Eksternalizacja lęku 

Przy maluchach dobrze oddzielać lęk od tożsamości dziecka

Lękowi można nadać imię, narysować go, spersonifikować. Kiedy ta emocja staje się bardziej konkretna, wiele dzieci czuje się lepiej. To też ułatwia rozmowę i pomaga budować sprawczość w dziecku. Wtedy w trakcie zabawy lub rozmowy warto powtarzać: 

  • „Lęk może mówić różne rzeczy. Ty decydujesz, co z tym zrobisz” 
  • „Chyba uruchomił się Alarm Lęk. Co on chce Ci powiedzieć?”
  • „Przyszedł do Ciebie lęk. Jak on wygląda? Przed czym chce Cię uchronić? Czy on ma rację?”

U starszych dzieci natomiast dobrze działa KONKRETYZACJA i oswajanie najgorszego możliwego scenariusza. To też nadaje kształt „mglistemu” lękowi. Zamiast ogólnego zamartwiania się, staramy się poprowadzić dziecku w dialogu do konkretu. 

💪 Edukacja i uczenie fizycznych strategii uspokajania ciała 

Przejęcie kontroli nad ciałem daje dziecku ogromną sprawczość. 

Najpierw dobrze jest wytłumaczyć dziecku, jak działa strach i lęk; gdzie dziecko może to czuć / jakie reakcje uruchamia to w organiźmie. Im starsze dziecko, tym więcej szczegółów można podać. Z nastolatkami warto obejrzeć film z dokładnym wyjaśnieniem naszej biologii i tego, jak działa układ nerwowy i dlaczego włączają się lęki. 

Po edukacji uczymy, jak przejąć kontrolę nad ciałem. Strategii jest ogrom: techniki oddychania, głębokie oddechy do brzucha, oddychanie z olejkami eterycznymi, powtarzanie uspokajającej mantry w głowie, przytulanie (też objęcie siebie), masaż, uścisk, medytacja, praktyka uważności. 

Ważne: to trzeba poćwiczyć na zimno, a nie dopiero pierwszy raz w momencie ataku lęku. 

******

Chcesz zadać swoje pytanie? Napisz do mnie lub podeślij anonimowo tutaj. 


Trzymaj się ciepło!

Justyna

P.S. Możesz baaaaardzo wesprzeć mnie i moją działalność 🙏

📩 odpisać na tę wiadomość lub dodać mnie do listy kontaktów, żebym nie wpadała do spamu
🔄 polecić i przesłać ten newsletter dalej w świat
☕ postawić mi wirtualną kawę

Dzięki! Mocno wierzę, że każda akcja wspierająca promowanie rodzicielstwa RIE wywołuje uśmiech jakiegoś dziecka na świecie 👧👦

I NIE ZAPOMINAJ, że możesz wysłać mi anonimową wiadomość, o czym chcesz przeczytać w kolejnych newsletterach.

P.S.2. W TYM TYGODNIU POLECAM... 

Układanki typu montessori z drewnianymi koralikami. My mieliśmy taka układankę jak na zdjęciu, ale można znaleźć różne warianty. Dzieci układały sobie to często w kolorowe wzory lub segregowały kolorami do odpowiednich silikonowych foremek. W zestawie była też wędka magnetyczna do rybek, łyżeczka i szczypce. Zabawka dobra na wiek 2-5 lat, choć oczywiście przy maluchach wkładających wszystko do buzi, nada się do zabawy tylko pod opieką dorosłego.

menu linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram