0
0,00  0 elementów

Brak produktów w koszyku.

Logo Co robić kiedy dziecko...

Newsletter z dnia 18.02.2025

Kochamy swoje dzieci. Pewnie! Na pewno to wiedzą! 

Jednak.. jednocześnie w wielu momentach czują się odrzucone i niekochane... Historie w inspiracjach wszystko powiedzą.  

 Powstaje nowy e-book

W końcu zabrałam się bardzo mocno za temat stawiania granic w ujęciu podejścia RIE i jestem w trakcie pisania. Jak zwykle, chciałabym napisać go maksymalnie praktycznie z wieloma przykładami na dzień codzienny. 

Napiszę więcej o tym w przyszłym tygodniu i zaproszę kilkoro z was do bycia betaczytelnikami. Stay tuned 🙂 

Mama Mastermind - ostatnia możliwość zgłoszenia

Jeśli chcesz zmiany w relacji z dzieckiem lub swoim rozwoju. Albo po prostu masz ochotę się wygadać. Tu nie musisz udawać i wszystkiego ogarniać. Grupa daje wsparcie, burzę mózgów i cenną dawkę wiedzy. A ja zapewniam bezpieczeństwo: płacisz dopiero, gdy zbierze się grupa, a po pierwszym spotkaniu możesz zrezygnować. Zapraszam 💖

🌱 zgłoszenia i szczegóły: https://mamamastermind.pl/

🌱 4 moderowane, regularne spotkania online w grupie 3-5 kobiet (1,5 h co 2 tygodnie). Możliwość kontynuacji. 
🌱 połączenie Kręgu kobiet (rozmowa, wygadanie się) i Mastermindu (wsparcie w wyzwaniach, zapytanie o radę, motywacja grupy)
🌱 bonus: uczestniczki otrzymują link do szkolenia „Jak stawiać granice dzieciom"

Opinia Klaudii — uczestniczki Mama Mastermind 2023  

Dzięki Mama Mastermind zobaczyłam nową perspektywę na macierzyństwo. Justyna wprowadziła mnie w metodę wychowania RIE, która stała się dla mnie ogromnym wsparciem. Dzięki jej wiedzy i empatycznemu podejściu nauczyłam się patrzeć na moje dziecko z większym zrozumieniem i znaleźć więcej przestrzeni dla siebie jako mamy. Spotkania były wspierające w trudnych chwilach, pełne ciepła i autentycznej troski. Czułam, że jestem wysłuchana i zrozumiana, dlatego polecam to każdej mamie.”

3 nasze historie, które Ci pokażą, jak często dzieci czują warunkowanie miłości... 


Historia nr 1

Zmęczona całym dniem spojrzałam na kanapę. Poczułam, jak moja irytacja wywindowała w górę. Na kanapie wiła się na niej długa, zakrzywiona linia narysowana długopisem. Dziecko (wiek ok. 5-6 lat), które to zrobiło, od razu się przyznało. 

A ja nie zapanowałam nad swoją złością. Co prawda nie krzyknęłam, ale byłam bardzo niemiła. Rzuciłam, że ma to posprzątać i że chyba nie powinnno mieć dostępu do długopisów i pisaków. Wyszłam z pokoju, żeby wziąć kilka oddechów.

Wróciłam po kilku minutach spokojniejsza. Po długopisie nie było śladu. Nawet chusteczki nawilżające zostały wyrzucone do kosza.

Podeszłam do dziecka. Przytuliłam, podziękowałam za posprzątanie i zanim zdążyłam przeprosić za swój ton, dziecko szepnęło mi do ucha: Mamusia. Ja poczułe(a)m się odrzucony(a), kiedy tak do mnie powiedziałaś."

Historia nr 2

Dzień jak co dzień. Raz gorzej, raz lepiej. Przytulam moje 4-letnie dziecko. 

- Kocham Cię - mówię spontanicznie. 

Moje dziecko przytula się do mnie, a potem uśmiecha się i komentuje:

- A [imię starszego rodzeństwa] nie kochasz, bo Cię dzisiaj zdenerwował(a)... 

Historia nr 3

Dziecko w wieku wczesnoszkolnym miało kryzysowe tygodnie. Było dużo trudności z wyrażeniem emocji w nieodpowiedni sposób. Czas częstych rozmów o zachowaniu dziecka. 

Kiedyś w miłej atmosferze siedzieliśmy sobie razem i rozmawialiśmy o porodach. 

- Mamusia, czemu Ty sobie taki ból chciałaś zadać i nas urodzić? 

- Ból mija. A dzięki temu mam takie cudowne dzieci. 

- Ja nie jestem cudowny(a), bo czasami uderzam... 

***

Wszystkie te 3 historie są prawdziwe. Wszystkie dobitnie pokazały mi, jak niewiele trzeba, by dziecko poczuło się gorsze, niekochane, odrzucone. Przykładam ogromną wagę do słów, tonu głosu i moich reakcji. Jestem też tylko człowiekiem i czasami działam z automatu. Denerwuję się na zachowanie dzieci. Pewnie też czasami tak masz. 

Nie wiemy, który nasz krytyczny komentarz, tekst, niemiły ton trafi na taki moment wrażliwości dziecka, że ono wyłapie to jako sygnał "nie jestem kochany" / "jestem gorszy" i poniesie go dalej z sobą w swoim plecaku przez życie. Kilka, kilkanaście takich sygnałów pewnie nie zaszkodzi. Setki albo tysiące... Sam(a) wiesz...

I TERAZ 2 OGROMNIE WAŻNE REFLEKSJE NA KONIEC:

1. Nie zrobimy wszystkiego idealnie. Ale jeśli zdarzy nam się zawalić, to nie bójmy się przepraszać 🙂 To takie ważne dla naszej relacji.

2. Zanim zaczniemy "rozmowę naprawczą", czyli poruszymy z dzieckiem temat jakiegoś niepożądanego zachowania, podkreślmy i przypomnijmy mu, że je kochamy. Zawsze. Wszędzie. Na 100% (jak to mówi Tomasz Zieliński). 

******

Chcesz zadać swoje pytanie? Napisz do mnie lub podeślij anonimowo tutaj. 


Trzymaj się ciepło!

Justyna

P.S. Możesz baaaaardzo wesprzeć mnie i moją działalność 🙏

📩 odpisać na tę wiadomość lub dodać mnie do listy kontaktów, żebym nie wpadała do spamu
🔄 polecić i przesłać ten newsletter dalej w świat
☕ postawić mi wirtualną kawę

Dzięki! Mocno wierzę, że każda akcja wspierająca promowanie rodzicielstwa RIE wywołuje uśmiech jakiegoś dziecka na świecie 👧👦

I NIE ZAPOMINAJ, że możesz wysłać mi anonimową wiadomość, o czym chcesz przeczytać w kolejnych newsletterach.

P.S.2. W TYM TYGODNIU POLECAM... 

Transporter autek + tor wyścigowy dla dwóch autek Hot Wheels świetnie się u nas sprawdził i bardzo często dzieci spędzały czas, bawiąc się nim. Sprawdzał się zarówno do indywidualnej zabawy (samo układanie autek w transporterze, a także zawody autek na rozkładanym torze i skomplikowane wyłanianie zwycięzców), jak i do wspólnych wyścigów, a także zabaw "wyobrażanych" - że auta gdzieś jadą albo śpią w transporterze i są spersonifikowane. Zabawka nadaje się od wieku 2-3 lat. Jakość wykonania jest bardzo dobra - po wieloletniej eksploatacji zabawka ciągle wygląda jak nowa. 


Dzieciaki świata Martyny Wojciechowskiej — to książka, która nie jest jedynie ciekawą opowiastką o życiu innych dzieci na świecie. Zdecydowanie jest czymś więcej i wnosi wiele wartości, bo życie opisanych pięciu bohaterów różni się diametralnie od tego naszego. Było to dla moich dzieci ciekawe i budziło refleksje na wiele kwestii, takich jak brak zabawek, niedobór wody na pustyni, konieczność pracowania jako dziecko czy bycie księżniczką, którą się nie chce być. Dodatkowo po każdej opisanej historii jest propozycja rozmów z dzieckiem od psychologa. Czytałam tę książkę z dziećmi w wieku wczesnoszkolnym i ogromnie wiele inspirujących rozmów się potem rozwijało. Na pewno będę do niej często wracać.

menu
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram