
Dzisiaj testuję krótszy i bardziej konkretny format newslettera. Inspiracja tygodnia, jedna polecajka i nowość: jeden konkret z rodzicielskiej szuflady – czyli krótka ciekawostka albo pomysł, który może się bardzo przydać na kiedyś. Daj znać, czy czyta Ci się lepiej ten newsletter.
Czyli o silnych emocjach rodzica w reakcji na zachowanie dziecka oraz o tym, że w złości często chcemy zabrać coś dziecku. Zabawkę, uwagę, przywilej. A ono wtedy potrzebuje WIĘCEJ: połączenia, miłości, uwagi...
Czytaj dalej albo przejdź do wpisu na blogu: Złość rodzica na dziecko.
- Nie lubię, kiedy mówisz do mnie takim tonem. - zaczęła mama lekko podniesionym głosem. - Nic Ci nie zrobiłam, a Ty nagle odzywasz do mnie tak brzydko. Jęczysz, odburkujesz. Co Ci jest? Jesteś głodna? - dodała odruchowo. Ewidentnie kanałem gadziego mózgu...
- Nie!!! - odkrzyknęła wściekle córka.
- To co się dzieje? Spróbuj odkryć powód.... - syknął matczyny gadzi mózg, siląc się na spokój. Zdecydowanie próbował ukryć się pod płaszczykiem empatii.
- Nie wiem!!!!! - córka zawyła jeszcze głośniej, dodając tupanie nogami i warczenie.
Mama poczuła, że na koniec języka ciśnie się ostra tyrada.
O niewdzięczności.
O nieuprzejmym zachowaniu.
O tym, że dzieci w tym wieku już powinny wiedzieć, dlaczego się tak zachowują.
Udało się przygryźć ten język. Chociaż tyle. Ale napięcie rosło. Szczęki zaciśnięte, przyspieszone oddechy, oczy ciskające błyskawicami.
I wtedy przez kotłujące się burzowe myśli przebiła się do mamy ciepła, delikatna, empatyczna myśl.
"Popatrz, jak jej jest źle. W jej oczach widać złość, ale też zagubienie. Ona nie wie, co jej jest. Nie magluj jej. Pomóż jej."
Udało się - mama uchwyciła się kurczowo tej myśli. Przezwyciężyła opór i głosy w głowie "Zabierz jej coś! Ukarz ją teraz swoim tonem głosu!". Tym razem mama postanowiła dać jej "więcej". Podeszła i przytuliła córkę.
Nie automatycznie, szybko i nie tylko fizycznie.
Przytuliła córkę mocno i z uwagą. Przytuliła ciałem i myślą.
I dziecko to poczuło. Z wielką ulgą odwzajemniło przytulenie. W ciszy stały kilka minut. Nie potrzeba było żadnych słów.
Napięcie błyskawicznie się ulotniło. Niemal słyszały go tak, jak powietrze uciekające z balonika. Tak, jak szybko się pojawiło, tak szybko zniknęło: napięcie, silne emocje, brzydki ton głosu.
Do zapamiętania
Nie zawsze przytulenie będzie możliwe. Nie każde dziecko go wtedy przyjmie. Ale sens tej historii jest inny: zanim rodzic zabierze uwagę, kontakt albo ciepło, warto spróbować, czy dziecko właśnie wtedy nie potrzebuje rodzica BARDZIEJ niż zwykle.
Jeśli czujesz, że wiesz dużo, ale w codzienności i tak zalewa Cię złość, Mama Mastermind może być dla Ciebie. To kameralne spotkania online dla mam, które chcą mieć więcej spokoju, wsparcia i konkretnych podpowiedzi: Spotkania Mama Mastermind
Bezpłatny webinar AlpaKids o tym, jak łączyć czas przed ekranem z aktywną zabawą. Testowałam ich treści z dziećmi i uważam, że są dobre jakościowo. Rejestracja: https://forms.gle/DPBQrg2QMF4oYJXf8
Wszystkie polecajki zabawek i książek z poprzednich newsletterów znajdziesz tutaj: https://corobickiedydziecko.pl/polecajki/
Leżąc na podłodze, też możesz wspierać samodzielną zabawę dziecka. Maluchy często potrzebują po prostu obecności rodzica i wtedy bawią się najlepiej. A ojcowie są często niesamowitymi inicjatorami samodzielnej zabawy 😍 Dlatego na Dzień Taty może skusisz się na zrobienie takiej koszulki 🚗😉
Przesyłam serdeczne pozdrowienia
Justyna
P.S. Ten newsletter żyje dzięki temu, że go czytasz i podajesz dalej. Dodaj mój adres do kontaktów, prześlij ten mail komuś bliskiemu albo postaw mi wirtualną kawę. Każda taka mała rzecz pomaga mi tworzyć i docierać z przesłaniem dalej.
P.S. 2. Coś Cię gryzie w zachowaniu dziecka? Napisz mi anonimowo. Co jakiś czas odpowiadam na takie pytania w newsletterze.
