
Miało być zwykłym e-bookiem. Urosło, dostało papierową okładkę i nauczyło mnie więcej, niż się spodziewałam.
Moja książka „Twoje dziecko MOŻE bawić się SAMO” miała premierę 31 lipca 2023 roku. Za chwilę miną 3 lata, a z tej okazji 3 ciekawostki o samodzielnej zabawie i 3 ciekawostki o samej książce.
Jeśli znasz tę książkę, odpisz proszę w 1–2 zdaniach: co Ci dała?
Samodzielna zabawa nie musi oznaczać zabawy w samotności.
Dziecko może bawić się samo, kiedy rodzic siedzi obok, gotuje albo pracuje. Ważne jest to, że dorosły nie kieruje zabawą i nie wchodzi w rolę animatora. Kiedy dziecko kreuje samo swoje aktywności, rozwija ogrom cennych kompetencji.
Im więcej zabawek do wyboru, tym zabawa może być krótsza.
Duża liczba przedmiotów rozprasza. Kilka prostych zabawek często prowadzi do dłuższej i bardziej twórczej zabawy. Polecam rotację zabawek, szczególnie dla małych dzieci.
Powtarzanie tej samej zabawy to nie brak pomysłów.
Dzieci poprzez powtarzanie ćwiczą ruchy, sprawdzają zależności i porządkują swoje doświadczenia. Dzieci poprzez zabawę uczą się świata i nie powinniśmy lekceważyć tego czasu. Kiedy mają swobodę i samodzielność, instynktownie wybierają te aktywności, które aktualnie są najlepsze dla ich rozwoju.
To miał być zwykły e-book. Materiał rozrósł się do pełnej książki, bo temat samodzielnej zabawy okazał się znacznie większy i bardziej praktyczny, niż zakładałam. W 2024 roku ukazała się wersja papierowa, a także powstała wersja angielska „Your Child Can Play Alone”, dostępna na Amazonie.
Uświadomiłam sobie, jak wiele rodzin ma kłopot z samodzielną zabawą dzieci.
Zobaczyłam też, że ten temat łączy się z wieloma innymi obszarami: zmęczeniem rodziców, większą zależnością dziecka od dorosłych, trudnościami w relacjach z rówieśnikami i częstszym sięganiem po ekran jako po nowego „animatora zabawy”.
Najważniejsza część wydarzyła się po publikacji. Opinie rodziców pokazują, że książka jest potrzebna. Moje serce rośnie za każdym razem, kiedy czytam coś podobnego:
Dzień dobry Pani Justyno, chciałam serdecznie podziękować za wydanie książki „Twoje dziecko może bawić się samo”. To dla mnie niezwykle wartościowa lektura, wcześniej nie znałam podejścia RIE i cieszę się, że dzięki Pani książce mogłam je odkryć. Zastanawiałam się, czy wypisać konkretne fragmenty, które szczególnie mnie poruszyły, ale uznałam, że cała książka tworzy piękną, spójną całość i właśnie ta harmonia najbardziej mnie urzeka. Wierzę, że szerzenie takich nurtów może realnie wpłynąć na budowanie lepszego społeczeństwa i dać dzieciom coś naprawdę dobrego na przyszłość.
Do zapamiętania
Samodzielna zabawa często wygląda niepozornie. Dziecko sobie coś układa, przesypuje, buduje, wymyśla. Niejednokrotnie pracuje nad czymś, po czym to porzuca.
A jednak właśnie wtedy dzieje się coś bardzo poważnego. Dziecko uczy się skupienia, sprawczości, cierpliwości i zaufania do własnych pomysłów.
Samodzielna zabawa nie jest tylko sposobem na to, by dziecko dało rodzicowi odpocząć. To jeden z najważniejszych sposobów, w jaki dziecko poznaje siebie i świat.
Jeśli chcesz spokojnie i konkretnie wesprzeć samodzielną zabawę dziecka, sprawdź mojego „trzylatka": książkę „Twoje dziecko MOŻE bawić się SAMO” oraz listę polecanych zabawek i aktywności dla dzieci 0-7 lat.

Książka „Pszczoły” skradła serca moje i dzieci, mimo iż nie mamy specjalnego zamiłowania do pszczół ani też potrzeby oswajania lęków przed owadami. Wypożyczyliśmy przypadkiem z biblioteki, bo spodobały nam się ilustracje. Czytanie okazało się fascynującą podróżą przez właściwie każdy aspekt związany z pszczołami: organizację ula, historię pszczelarstwa, miód, rolę pszczół i kwestię użądleń. Pełno ciekawostek podanych w prostej formie. Jeśli dziecko boi się owadów, to będzie na pewno bardzo cenna lektura.
Wszystkie polecajki zabawek i książek z poprzednich newsletterów znajdziesz tutaj: https://corobickiedydziecko.pl/polecajki/
Dziecko często się frustruje albo męczy myślą, że czegoś nie potrafi? Może zrobisz dla niego słoik „MOGĘ” 😉
Kiedy dziecko samodzielnie znajdzie rozwiązanie lub sobie z czymś poradzi, opisz to krótko na karteczce. Nie chodzi o ocenę ani nagrodę, tylko o utrwalanie pamięci: „Próbowałem, było trudno i znalazłem sposób”.
To może być nawet prosta informacja: „Nudził się. Znalazł sam pomysł na super zabawę po 8 minutach" albo „Nauczyła się rysować kotka po 6 próbach" albo „Po trzech dniach intensywnej próby wejścia na trzepak w końcu się udało”.
Pokazuj to dziecku, kiedy ma momenty zwątpienia i mierzy się z nowymi wyzwaniami. Przypominaj, że może bardzo dużo, ale nie wszystko naraz lub nie zawsze od razu.
Przesyłam serdeczne pozdrowienia
Justyna
P.S. Ten newsletter żyje dzięki temu, że go czytasz i podajesz dalej. Dodaj mój adres do kontaktów, prześlij ten mail komuś bliskiemu albo postaw mi wirtualną kawę. Każda taka mała rzecz pomaga mi tworzyć i docierać z przesłaniem dalej.
P.S. 2. Coś Cię gryzie w zachowaniu dziecka? Napisz mi anonimowo. Co jakiś czas odpowiadam na takie pytania w newsletterze.
