
Dla nas cieplejsza bluza bywa po prostu reakcją na pogodę. Dla dziecka może oznaczać koniec chodzenia boso i ulubionych krótkich spodenek. Możemy zauważyć ten żal, stworzyć przestrzeń na niego i jednocześnie zadbać o ubranie odpowiednie na chłodne dni.
Znasz takie poranki? Trzeba wyjść, na dworze chłodno, a dziecko uparcie szuka sandałów lub odmawia założenia długich spodni. Słyszysz głośny protest: „Przecież wczoraj mogłem!” I właściwie ma rację 😉 Jeszcze niedawno tyle rzeczy wyglądało inaczej.
Jedno z moich dzieci co roku miało duży trud ze zmianą letnich ubrań na zimowe. To w zasadzie jest pierwszy rok, kiedy nie ma z tym problemu. Dziecko odczytuje samo temperaturę i dopasowuje do tego ubranie. A ja oddycham z ulgą i wdzięcznością, że tamta faza minęła.
Całkiem jednak możliwe, że nie minęła u Ciebie i że Twoje dziecko nie chce się ubierać. Mam nadzieję, że moje wskazówki Ci pomogą.
Przede wszystkim warto spojrzeć na taki protest jak na trudność z przejściem do czegoś nowego. Inne ubrania, inny rytm dnia, mniej swobody. Nam też może być żal lata, choć zwykle nie wyrażamy tego krzykiem przy szafie 😉
Po drugie, dzieci są bardzo różne. U nas jedno chętnie chodziłoby bez kurtki także zimą, drugie woli cieplejsze ubrania. Jednemu nic nie przeszkadza, a inne szybko poczuje niewygodny szew czy ucisk.
Dlatego zanim zaczniesz przekonywać dziecko, sprawdź, czemu właściwie się sprzeciwia. Czy po prostu nie lubi zmian? A może chce jeszcze chwilę pobawić się w domu? Tęskni za ulubionym ubraniem? Nowa bluza naprawdę drapie albo proponujesz zbyt ciepły zestaw?
Przerwa na reklamę - współpraca z Bankiem Pekao

Uprzedź o zmianie. Już wieczorem można powiedzieć: „Jutro rano będzie chłodniej. Przygotujmy długie spodnie”. A przed wyjściem warto dać czas na zakończenie zabawy, zamiast nagle przerywać ją kurtką w ręce.
Zauważ niezadowolenie. „Bardzo chcesz jeszcze chodzić w sandałach. Szkoda, że zrobiło się chłodno”. Nie przekonuj dziecka, że jesień też jest cudowna, tylko uznaj aktualne emocje. Nie obawiaj się tego, to wcale nie wywołuje eskalacji protestu. Często go łagodzi, bo dziecko czuje, że go WIDZISZ (i jego emocje).
Daj wybór tam, gdzie rzeczywiście jest możliwy. „Dziś potrzebujemy cieplejszej bluzy. Wybierasz zieloną czy niebieską?”. Jeśli już zdecydowałaś, że coś jest potrzebne, pytanie „To może jednak ją założysz?” jest zbędne i tylko rozmywa Twoją decyzję.
Jeśli ubieranie regularnie kończy się u Was walką, zebrałam na blogu więcej wskazówek i przykładów komunikatów.
Do zapamiętania
Postawienie granicy i akceptacja emocji powinny iść w parze. Rodzic decyduje o ubraniu ciepłej bluzy i przeprowadza dziecko przez tę sytuację, jednocześnie uznając emocje dziecka. To możliwe 🙂
Jesień to też niejednokrotnie powrót do inhalacji. Jeśli Twoje dziecko ich nie lubi, sprawdź moje wskazówki na blogu.

Jeździk. My mieliśmy takie autko jak na zdjęciu i to była najlepsza zabawka ever! Ma schowek na zabawki, jest stabilne i wytrzymałe oraz odtwarza kilka zabawnych dźwięków. Każde z naszych dzieci bawiło się tym jeździkiem bardzo intensywnie od momentu pierwszych prób wstawania do wieku około 2-3 lat. A ponieważ dzieci tak to autko uwielbiały, to jest z nami do teraz. Kiedy tracą nim zainteresowanie, wynoszę je do komórki. A jak tylko przynoszę, chcąc oddać komuś innemu, dzieci nie pozwalają i zabawa zaczyna się na nowo 😉
Przesyłam serdeczne pozdrowienia
Justyna
P.S. Jak Wam idzie jesienna zmiana? Garderoby czy planu zajęć. Jeśli chcesz się podzielić doświadczeniem, możesz po prostu odpowiedzieć na ten e-mail.
