Odpowiedź dotyczy przede wszystkim kontaktów z innymi dziećmi spoza rodzeństwa. Relacje z rodzeństwem to temat omówiony oddzielnie.
Każdy rodzic marzy o dobrze wychowanym i uprzejmym dziecku. Dlatego sytuacja, gdy dziecko nie umie dzielić się zabawkami jest dla opiekunów wyjątkowo stresująca. Boimy się, co inni rodzice pomyślą o naszym maluchu oraz o nas. Dziecko, które nie chce dzielić się swoimi zabawkami, postrzegane jest jako egoistyczne. A tego żaden rodzic nie chce.
Egoizm źle nam się kojarzy. Być może sami jako dzieci niejednokrotnie słyszeliśmy, że nie wolno myśleć tylko o sobie, że trzeba uwzględniać potrzeby innych, że to nieładnie nie dzielić się z innymi. Zdrowy egoizm pozwala nam jednak zadbać o swoje potrzeby, nie przekładając cudzych potrzeb ponad własne. A to dla wielu dorosłych osób trudne. Jak zatem uczyć dzieci zdrowego egoizmu?
Pozwolenie im na nie dzielenie się zabawkami, kiedy nie chcą tego zrobić, jest jednym z elementów tej nauki. Kiedy mówimy dziecku – możesz czuć to, co czujesz w tym momencie, czyli możesz czuć, że teraz kompletnie nie masz ochoty dzielić się z innymi tym, co masz – mówimy dziecku: jesteś ważny. Twoje emocje są ważne.
Kiedy uznamy, że to normalne, że małe, kilkuletnie dziecko nie umie dzielić się zabawkami, łatwiej będzie nam zachować spokój w tej sytuacji. Dla dziecka pojęcie pożyczenia komuś zabawki albo dania jej tylko na chwilę jest abstrakcyjne. Dwulatek swoją zabawkę traktuje jako coś, co należy do niego, czyli do tego, kto tę rzecz trzyma w ręce. Jeśli dostanie się ona w ręce kogoś innego, maluch pomyśli, że należy ona teraz do tego kogoś. Pamiętajmy, że małym dzieciom naprawdę trudno jest pojąć fakt, że mają się podzielić na chwilę. Oddając swoją zabawkę koledze, mają poczucie, że to na zawsze. A przynajmniej na tak długo, że nie wiadomo, kiedy ona wróci.
Jak zatem reagować? Co robić, kiedy dziecko nie umie dzielić się zabawkami?
Filozofia RIE zaleca minimalną ingerencję opiekunów i nie narzucanie własnej wizji.
A oto kilka podpowiedzi, które mogą Ci pomóc w tej sytuacji:
Tak, jak wspomniałyśmy we wstępie, Twoje nastawienie do sytuacji ma ogromne znaczenie. Trzeba sobie uświadomić, że to całkowicie normalne, że dziecko nie umie dzielić się zabawkami w naszym dorosłym rozumieniu. Maluchy dopiero uczą się nawiązywać relację z rówieśnikami, tworzyć interakcje, rozwiązywać konflikty. Często to, co dla nas wygląda jak złe zachowanie i konflikt, jest zabawą, z której obie strony są zadowolone. A my, wtrącając się i starając się pomóc, możemy kompletnie zmienić rozwój sytuacji. Dodatkowo pozbawimy dzieci cennej szansy na ćwiczenie umiejętności negocjacji oraz szukania porozumienia. Wtrącanie się w spory najmłodszych i narzucanie swojej wersji rozwiązania problemu, może mieć negatywne konsekwencje. Dzieci uczą się wtedy, że to dorośli rozwiązują ich konflikty i łatwo mogą wejść w rolę ofiary lub prześladowcy.
Jeśli zatem twoje dziecko nie umie dzielić się zabawkami, to nie patrz na niego jak na złego czy egoistycznego małego rozrabiakę. Spójrz na tę sytuację ze zrozumieniem i akceptacją. To normalne zachowanie i dziecko w wieku kilku lat zacznie rozumieć, o co chodzi z tym dzieleniem się.
Dziecko uczy się poprzez obserwację swoich opiekunów.
Akcentuj w codziennym życiu momenty, w których podzieliłaś się czymś z dzieckiem: "Widzę, że bardzo spodobały Ci się moje korale. Pożyczę Ci je na chwilę, żebyś się nimi pobawiła".
Możesz także głośno opisywać sytuacje, które oboje z dzieckiem obserwujecie: "Dziewczynka pożyczyła rowerek chłopcu. Teraz on na nim jeździ i zaraz jej go odda." Jeśli widzisz, że twoje dziecko podzieliło się zabawkami z innym maluchem, to doceń to i powiedz na przykład "Dziękuję, że podzieliłeś się z Olkiem" lub "Podzieliłeś się swoimi samochodzikami z Olkiem. Olek bardzo się ucieszył. Pobawił się i oddał Ci samochodziki."
Duże znaczenie ma fakt, jaką zabawką ma się podzielić nasz kilkulatek. Jeśli jest to coś, co jest dla niego bardzo cenne, będzie mu dużo trudniej rozstać się z taką rzeczą nawet na chwilę. My, dorośli, także niechętnie oddajemy innym swoje najcenniejsze przedmioty. I nie ma w tym nic złego. To, na czym bardzo nam zależy, albo co zdobyliśmy z dużym trudem, ma dla nas dużą wartość i sami możemy zdecydować, komu chcemy to dać / pożyczyć. Podobnie jest z dziećmi. Jeśli zabawka jest dla dziecka cenna, niechętnie da ją komuś innemu. Co zatem możemy zrobić? Przede wszystkim postarać się zrozumieć dziecko w tej sytuacji i pozwolić mu nacieszyć się jego rzeczą.
Kiedy np. do naszego dziecka przychodzą goście, albo kiedy to nasze dziecko jest w gościach u kogoś: pamiętajmy, że to gospodarz decyduje o tym, co chce udostępnić innym. Jeśli więc nasze dziecko ma swoje ulubione zabawki, które są dla niego bardzo ważne i nimi nie chce się dzielić, schowajmy je po prostu zanim przyjdą goście. Ustalmy z dzieckiem wcześniej czym chciałoby się pobawić wspólnie z kolegami, a czego nie chce dawać. Zapewne wiemy, jakie są zazwyczaj punkty zapalne, jeśli chodzi o ulubione ‘niepodzielne’ zabawki naszych dzieci. Pomóżmy im, jako rodzice, zadbać o te rzeczy.
Każdy, kto choć raz rozstrzygał spór między dziećmi, wie, jak bardzo jest to stresujące, niewdzięczne i irytujące działanie. Martwi nas to, że dziecko nie umie dzielić się zabawkami i staramy się go tego nauczyć. Najczęściej nie znamy jednak całego obrazu sytuacji, nie jesteśmy pewni tego, co się stało, ani jakie intencje mają dzieci. Narzucając swoje rozwiązanie i zmuszając dzieci do dzielenia się/oddania/bawienia się po kolei, zabieramy im możliwość samodzielnej nauki tej ważnej umiejętności. Lepiej, żeby same znalazły wyjście z sytuacji. Nie zalecamy jednak zostawiania dzieci całkowicie samych w sytuacji konfliktu, bo maluchy mogą potrzebować naszej pomocy. Ale interweniujmy tylko, gdy jest to konieczne.
Przede wszystkim zawsze na początku obserwuj. Swoje dziecko i inne dzieci. Daj mu szansę na to, żeby mogło zareagować samo, bez Twojej podpowiedzi. Jeśli chce przytrzymać w ręce łopatkę, którą inne dziecko próbuje mu zabrać, niech to zrobi. Niech spróbuje swoich sił. Tym samym dasz mu sygnał do tego, że potrafi o siebie zadbać bez Twojej pomocy. Gdyby jednak potrzebowało Twojej pomocy, kiedy np. inne dziecko podejdzie i wyrwie mu rzecz, którą ono się bawiło- a Ty zobaczysz w jego oczach wołanie o Twoją pomoc- podejdź i powiedz “Olek zabrał Ci zabawkę, którą Ty teraz się bawiłeś. Chcesz poprosić Olka, żeby oddał Ci Twoją zabawkę czy chcesz wziąć coś innego”- postaraj się włączyć Twoje dziecko w tę sytuację. Nie reaguj za nie. Sprawdź, co chce zrobić. Jeśli wskaże na swoją zabawkę- poproś Olka, żeby oddał. Powiedz spokojnie “To jest zabawka Antka, on się nią teraz bawił. Oddaj mu ją, proszę. Może kiedy Antek skończy się nią bawić, Ty będziesz mógł ją wziąć.”
Plac zabaw i piaskownice to idealne miejsca, żeby oddawać dzieciom pole do tego, żeby mogły być wolne i samostanowić o sobie. Z drugiej strony, pamiętaj, żeby pomóc Twojemu dziecku, kiedy tej pomocy będzie faktycznie potrzebować, ale też, żeby się z tą pomocą nie narzucać, żeby z kolei nie uczynić dziecka zależnym od Ciebie. Jak we wszystkich dziedzinach potrzeba tu trochę wprawy. Nie zapominaj też o tym, że to, co my dorośli często postrzegamy jako odbieranie sobie zabawek, dla małych dzieci jest formą zabawy i wchodzenia w interakcje między sobą. Dlatego raz jeszcze powtórzymy - nie reaguj za szybko.
Zaproponowane przez RIE podejście do dzielenia się zabawkami jest dosyć nowatorskie. Jeśli znasz rodziców dzieci, z którymi bawi się Twoja pociecha, to najlepiej omówić oczekiwania odnośnie potencjalnych konfliktów podopiecznych na początku spotkania. Możesz powiedzieć "Jestem zwolennikiem tego, żeby jak najmniej wtrącać się w spory o zabawki. To najlepsze dla dzieci, żeby dogadały się same, a nie zdawały się na nas. Jest to dla Ciebie okay, czy wolisz, żebym interweniował, gdyby Olek zabrał zabawkę Antkowi?"
Często jako opiekunowie czujemy, że lepiej jest poczekać, aż dzieci same podzielą się zabawkami, ale mimo to wtrącamy się i upominamy je. Boimy się, że ktoś pomyśli źle o nas jako o rodzicach. Wyjaśnienie swojego podejścia na początku spotkania i dogadanie się co do sposobu postępowania zdejmie z nas tę presję.
Kiedy dojdzie do konfliktu o zabawkę, warto być blisko, żeby zapobiec agresywnym zachowaniom lub delikatnie podsunąć dzieciom drogę wyjścia z problematycznej sytuacji. Postarajmy się zatem przesunąć bliżej dzieci i bądźmy w pogotowiu. Założycielka RIE, Magda Gerber, zalecała tzw. 'sportcasting' - czyli opisywanie sytuacji na wzór komentarza sportowego. Szczególnie jeśli dziecko patrzy w naszą stronę, czekając na pomoc, to możemy powiedzieć głośno, co widzimy. Przy opisywaniu starajmy się unikać słów 'zabrało/odebrało/wyrwało', bo są one negatywnie nacechowane i możemy łatwo poddać się chęci osądzania zachowania dzieci lub manipulacji ich uczuć.
Co można powiedzieć w trakcie opisywania interakcji dzieci?
Bywają sytuacje, gdy reakcja rodziców jest bardzo pomocna, czasami nawet konieczna.
Jeśli w trakcie konfliktu doszło do zranienia jednego z dzieci, to warto skupić się na poszkodowanym dziecku. Przytulić, opisać mu, co się stało, uznać jego uczucia. Ale ponownie - nie róbmy tego w ten sposób, żeby drugie dziecko czuło się osądzone i skarcone. Zróbmy wszystko co możliwe, by nie koncentrować negatywnej uwagi na dziecku, które nie chciało się podzielić zabawką. Nie prawmy kazań i nie karćmy go. To dziecko na pewno wie, że nie powinno tak zrobić. Na porozmawianie o zaistniałej sytuacji najlepiej wybrać moment, kiedy emocje nasze i dziecka już opadną i kiedy będziemy w stanie bez krytyki spokojnie wyjaśnić, co się stało.