fbpx

Co robić, kiedy dziecko bije rodzeństwo? Agresja u dzieci.

W rodzinie powinniśmy się kochać! Przytulać, pomagać, wspierać. Chyba każdy z nas miał kiedyś takie idealistyczne podejście, że u nas tak właśnie będzie! Tym bardziej martwi i denerwuje, kiedy nasze dziecko bije rodzeństwo. To wywołuje nasz zawód, smutek, złość i mocne reakcje. A one tylko potęgują problem. Poniżej znajdziecie konkretne wskazówki, co robić w takich sytuacjach. 

Dlaczego nasze dziecko bije rodzeństwo (lub kopie / gryzie / popycha)? 

napis bije rodzeństwoNa pewno nie dlatego, że trafiło nam się takie ziółko! Wyrzućmy takie myślenie z głowy i od razu zrobimy ooogromny krok do przodu:) Proszę przeczytaj najpierw o histerii dziecka, jeśli masz wątpliwości: Dziecko zachowuje się źle, kiedy czuje się źle.

Agresja to wynik niedojrzałości mózgu. Dziecko bije rodzeństwo, bo jest mu bardzo źle z jakiegoś powodu. To może być spowodowane różnymi stresorami (zmiany w przedszkolu czy w życiu rodziny, zmiana opiekuna, utrata kogoś, przeprowadzki, problemy zdrowotne). Przyczyny mogą być najróżniejsze, ale uważna obserwacja powinna pomóc je odkryć. Ważne, żeby nie zapominać, że dzieci mogą przeżywać coś tysiąc razy silniej niż my dorośli. 

Bardzo często przyczyną jest po prostu powiększenie się rodziny. Dziecko bije rodzeństwo, bo nie może sobie poradzić ze swoimi ogromnymi emocjami. Agresywne zachowania pojawiają się zazwyczaj szybko po pojawieniu się nowego dziecka w domu i  mogą się jeszcze mocniej utrwalać, jeśli rodzice nieodpowiednio reagują. Ogólnie o pierwszych miesiącach z nowym rodzeństwem i o emocjach starszaków pisałam tutaj.

Akceptuję emocje, ale nie akceptuję bicia

Tak więc to zupełnie normalne, że dziecko bije rodzeństwo. To wynik silnych emocji jak niezadowolenie, złość, rozczarowanie, strach czy zazdrość lub nawet skutek zbyt intensywnych radosnych uczuć, czyli ogromnego podekscytowania nowym dzieckiem. Warto akceptować wszystkie przeżycia wewnętrzne. Ale to nie oznacza oczywiście zgody na bicie i agresję. To trzeba bardzo jasno rozgraniczyć. Da się akceptować emocje, ale nie pozwalać na agresywne zachowania. 

Zobacz też: Płacz i trudne emocje dzieci. Nie tłum ich. Akceptuj.

Nie dolewaj oliwy do ognia
Spokojny rodzic to spokojne dziecko

To ogromnie, ogromnie ważne! Im więcej Twojej złości i stresu, tym trudniej będzie dziecku poradzić sobie ze swoimi agresywnymi zachowaniami wobec rodzeństwa. Nasze nadmierne emocje, długie kazania czy zawstydzanie dziecka tylko wyolbrzymiają problem i dodają temu zachowaniu dodatkowej, zbędnej uwagi. Im więcej naszego spokoju i opanowania, tym łatwiej będzie dzieciom. Piszę to z doświadczenia (na końcu nasza historia).

Co zrobić krok po kroku – blokowanie uderzeń

Przede wszystkim, jeśli nasze dziecko bije rodzeństwo, to będzie potrzebna nasza obecność i uwaga. Idealnie, jeśli uda nam się zareagować, zanim coś się wydarzy.  W ten sposób:

  1. nie ma poszkodowanego
  2. agresywne dziecko dostaje od razu jasny sygnał “nie zgadzam się na bicie”
  3. to mniej wyprowadza rodzica z równowagi: spodziewasz się, że może być uderzenie i go powstrzymujesz. A jeśli do agresji dojdzie, to płacz poszkodowanego dziecka raczej dodatkowo Cię zestresuje. 

Zatem jeśli widzisz, że dziecko zamierza uderzyć rodzeństwo, to:

  • jeśli nie jesteś obok, przysuń się bliżej dziecka
  • złap jego rękę / nogę (kopniaki) / przytrzymaj całego (gryzienie) – szybko i pewnie, ale nie surowo czy zbyt mocno
  • powiedz od razu krótko i jasno: “Nie pozwolę Ci uderzyć”, “Nie chcę, żebyś gryzł” “Widzę, że jest Ci trudno teraz. Przytrzymam Cię, żebyś nie kopnął brata”, “Chyba masz ochotę uderzyć siostrę. Nie pozwolę Ci na to” – najlepiej pewnym tonem głosu, ale nie krytykującym, złym, surowym czy oskarżającym
  • ponieważ do niczego nie doszło, lepiej nie dodawać oliwy do ognia i drążyć tematu, szczególnie na gorąco

Co zrobić krok po kroku – po uderzeniu / kopniaku / ugryzieniu

Oczywiście NIE DA SIĘ zawsze być przy dzieciach i zablokować wszystkich uderzeń. Jako rodzice mamy tysiące obowiązków na głowie. Czasami nie będziemy też w stanie przewidzieć zamiarów dziecka. Co zatem zrobić, jeśli mleko się już rozlało, a poszkodowany płacze? 

  • weź głęboki oddech i postaraj się zachować spokój 😉
  • podejdź do poszkodowanego dziecka i zajmij się nim. Skup swoją uwagę na nim: przytul, podmuchaj, wysłuchaj. Ale nie utrwalaj schematów, mówiąc “Biedaczek, znowu Cię Twój brat ugryzł”. Lepiej powiedzieć neutralnie “Widzę, że Cię mocno boli. Jestem przy Tobie.”
  • dziecku, które było agresywne, wyślij tylko krótki, pewny, jasny komunikat: “Nie chcę, żebyś tak robił”, “Nie zgadzam się na bicie / kopanie / popychanie”
  • świetnym rozwiązaniem jest pogłaskanie OBOJGA dzieci z miłością i jasnym komunikatem: „Dotykaj go delikatnie”. To sprawia, że topnieje w nas trochę złość na dziecko, które uderzyło. To uświadamia nam też, że oboje potrzebują teraz naszego wsparcia.
  • lepiej nie prawić długich kazań, a już na pewno nie na gorąco. Długie tłumaczenia tylko wyolbrzymiają problem plus sprawiają, że my bardziej się denerwujemy: przecież tłumaczymy, tłumaczymy i nie ma efektów. A dzieci są mądre. One doskonale wiedzą, że nie wolno bić. Może nie umieją się powstrzymać, ale dodatkowa uwaga im w tym też nie pomoże. 

Historia własna – o tym, jak spokój mnie uratował 🙂

Z agresywnymi incydentami kopania/bicia/popychania borykaliśmy się najbardziej, kiedy córka miała 2 lata, a jej brat 7 miesięcy. Zaczęło się nagle i trwało tydzień. Córka czaiła się na brata i znienacka uderzała / kopała / popychała (mały już siedział). Najbardziej pomogła mi wtedy świadomość, że to ja sama dolewałam oliwy do ognia. Byłam potwornie niewyspana (4-7 pobudek w nocy), przemęczona i każdy taki incydent mnie po prostu nieziemsko wkurzał. Nie karałam ani nie krzyczałam, ale ewidentnie nie kontrolowałam swojej irytacji w głosie i ruchach oraz poświęcałam temu za dużo uwagi (zbyt długie tłumaczenia). Punkt krytyczny nastąpił, kiedy córka mocno popchnęła siedzącego na ziemi synka. Uderzył głową z wielkim hukiem o twarde kafelki. To był jedyny moment w moim dotychczasowym rodzicielstwie, kiedy z bezsilności miałam ochotę dać córce klapsa. Czułam tak potworną złość w ciele. Opanowałam się chyba tylko dzięki tym wszystkim książkom o dzieciach i podejściu RIE 🙂 Wyniosłam ją w zdenerwowaniu do innego pokoju, wróciłam do synka i zajęłam się nim. Dopiero, jak się trochę uspokoiłam, to wróciłam do córki, która też była zalana łzami. Nie rozmawiałam z nią za wiele, bo byłam zbyt zdenerwowana. Czułam, że tracę nad tym kontrolę. Wieczorem, kiedy dzieci poszły spać,  usiadłam przed komputerem i przez 3 h czytałam bloga Janet Lansbury i wskazówki RIE. Przejrzałam wszystkie artykuły o konfliktach między dziećmi i spisałam sobie listę wskazówek (takich jak wyżej). Przede wszystkim zrozumiałam, że im więcej moich nerwów, tym większy będzie problem. Musiałam postarać się znaleźć wewnętrzny spokój i bardziej zadbać o swój odpoczynek.

Zmieniłam swoje nastawienie i następnego dnia zastosowałam powyższe wskazówki. Wystarczyło to zrobić kilka razy i problem zniknął w trakcie jednego dnia. Dosłownie. Dla mnie to wyglądało, jak jakaś magia. Magia RIE 🙂 

Oczywiście ten problem czasami sporadycznie wraca, kiedy dzieci mają jakieś trudniejsze okresy. Wtedy wiem, jak zareagować i agresywne zachowania szybko się wyciszają. 

Ostatnio miałam taki incydent, że jedno z moich dzieci uderzyło drugie przy mojej kuzynce i jej córce. Nie zdążyłam zablokować uderzenia, bo było ono wynikiem nagłego, ostrego konfliktu. Obecność innych osób jakoś wzmogła mój stres plus nie chciałam mówić za dużo swojemu dziecko przy innych. Dałam tylko krótki komunikat, że nie zgadzam się na bicie i zajęłam się poszkodowanym maluchem. Kiedy się uspokoiło, wzięłam drugie dziecko za rękę do osobnego pokoju, przytuliłam i tylko krótko powiedziałam coś w stylu “Widziałam, że było Ci trudno. Ale bicie nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.”

Jeśli to czytasz,  to pewnie zmagasz się z takimi zachowaniami. Życzę Ci dużo cierpliwości, spokoju i opanowania. Trzymaj się i dbaj o siebie!

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Przeczytaj także...

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Co myślisz o wpisie? Zostaw proszę komentarz :) x
()
x

Spodobał Ci się artykuł? Zapisz się do newslettera, abym mogła Cię poinformować Cię o nowym wpisie. 

Justyna