Odkąd urodziły się nasze dzieci, co jakiś czas musze sobie na nowo odpowiadać na pytanie, jak zarządzać czasem jako mama. Zawsze uważałam, że bycie dobrze zorganizowanym to połowa sukcesu w każdej dziedzinie: pracy zawodowej, obowiązkach domowych, pasji, wychowywania dzieci czy zachowania kontaktu ze znajomymi. Ale bycie zorganizowanym rodzicem wygląda często zupełnie inaczej na każdym etapie rozwoju dziecka.
Ogarnięcie się przy niemowlaku to inne wyzwanie niż na przykład powrót do pracy i pogodzenie tego z rodzicielstwem. Trudno w macierzyństwie o regularność, stałość, przewidywalność. Dlatego nieustannie myślę, jak sprawnie zarządzać czasem jako mama. Bardzo lubię testować różne metody, szukać wskazówek, wymyślać swoje sposoby na lepszą organizację, sprawdzać je i udoskonalać. To ciągły proces i chyba nigdy nie zostanie ukończony. Dzięki temu rozwijam się i nie tracę zainteresowania tą tematyką.

Kiedyś byłam typem zadaniowca, który dąży do ukończenia wszystkiego, co sobie zaplanował na dany dzień. Samo wykonywanie zadań i możliwość wykreślenia czegoś z listy od zawsze dawało mi dużo satysfakcji, radości i wewnętrznego zadowolenia. Uwielbiałam to uczucie bycia zorganizowanym i produktywnym. Źle znosiłam zmiany.
Zaczęłam zauważać, że to podejście i mocne parcie na bycie produktywną bardzo mi nie służy. W końcu w rodzicielstwo to ciągła zmiana. Każdy dzień jest inny, czasami trudno coś zaplanować, dzieci szybko się zmieniają, często chorują, nie zawsze współpracują. A niewykonane zadania potrafiły mi zepsuć nastrój. Ciężko było mi odpuścić i odpocząć. Im więcej czytałam o samoregulacji i o tym, jak pomagać dzieciom w ich emocjach, tym bardziej zaczynałam rozumieć, jak ważne są moje zasoby i samoregulacja.
Po pierwsze musiałam więc nauczyć się odpoczywać i odpuszczać, jeśli chciałam dobrze zarządzać czasem jako mama 🙂
Bardzo pomogła mi jako rodzicowi książka Getting Things Done. Metodologia jest dość mocno rozbudowana i jej wdrożenie zajmuje trochę czasu, ale potrafi znacznie ułatwić życie. Przede wszystkim pozwala ona elastycznie dopasować się do zmieniających się warunków.
Czy coś Cię zainspirowało w tym wpisie? Zachęcam Cię serdecznie do testowania i czerpania z doświadczeń innych. Każdy funkcjonuje inaczej i ma inne priorytety, więc najważniejsze jest to, aby znaleźć swoją indywidualną odpowiedź na to, jak zarządzać czasem jako mama.
Zostańmy w kontakcie
Jeżeli ten tekst dał Ci choć jedną myśl, która trochę rozjaśnia codzienność z dzieckiem, będzie mi bardzo miło spotkać się z Tobą też poza blogiem.
Na Instagramie, Facebooku, YouTubie i w newsletterze dzielę się krótkimi, konkretnymi podpowiedziami o dzieciach, emocjach, granicach, samodzielnej zabawie i rodzicielstwie w duchu RIE.
Bez presji. Bez oceniania. Z dużą ilością szacunku do dziecka i do rodzica.
Pozostańmy w kontakcie:
Zobacz też:


Dodaj komentarz