fbpx

Co robić, kiedy dziecko nie chce spać w swoim pokoju?

Kwestia decyzji, kiedy dziecko powinno już spać w swoim pokoju, jest bardzo indywidualna i w każdym domu wygląda inaczej. Jednak wcześniej czy później rodzice zazwyczaj stwierdzają, że chcieliby, żeby ich pociecha polubiła się z własnym łóżeczkiem i pokojem. Jak zatem podejść do tego tematu?

Poniższe wskazówki przydadzą się pewnie głównie przy starszych dzieciach. Przeniesienie dziecka do 18 miesiąca życia jest zazwyczaj łatwiejsze, ponieważ niemowlę wtedy tak świadomie nie przywiązuje się do miejsca i rodziców obok. Choć oczywiście – różnie to bywa. 

Zobacz też: Co robić, kiedy dziecko często budzi się w nocy

DECYZJA I WEWNĘTRZNE PRZEKONANIE

spać w swoim pokojuProponuję, żeby jakąkolwiek zmianę, którą chcemy wprowadzić w domu, przedyskutować najpierw wewnętrznie ze sobą oraz następnie ze swoim partnerem. Zdarza się bowiem, że czasami podejmujemy decyzje pod wpływem otoczenia. Jeśli chcemy, żeby dziecko zaczęło spać w swoim pokoju, bo ma już kilka lat i cała rodzina nam tak mówi, ale my to lubimy i nie jesteśmy przekonani do tego kroku, to raczej się to nie uda. Dziecko pewnie wyczuje naszą niepewność, będzie trudno jemu oraz nam i może doprowadzić to do niemiłej walki sił. 

Każdą zmianę jest o wiele łatwiej zakomunikować dziecku i wyegzekwować, jeśli podchodzimy do niej z wewnętrznym przekonaniem, że jest to słuszna decyzja. W ten sposób będziemy mieć więcej sił, żeby wesprzeć w tym swoje dziecko. Im więcej pewności w nas, tym łatwiej będzie maluchom z każdą zmianą. 

Wychowanie dzieci z szacunkiem to sztuka okazywania szacunku zarówno dzieciom, jak i sobie. Jeśli nie zadbamy o własne granice i potrzeby, to zapewne nie znajdziemy też wystarczająco siły i cierpliwości dla naszych dzieci. Jest to szczególnie istotne w kontekście dobrej jakości nocnego wypoczynku, którego potrzebuje każdy rodzic. 

Jeśli zatem po spokojnym zastanowieniu się i przedyskutowaniu sprawy z partnerem czujemy, że obecna sytuacja nam nie odpowiada, to pierwszy i najważniejszy krok mamy za sobą:) Można sobie nawet spisać swoje wnioski, żeby do nich wrócić, gdy nadejdą chwile zwątpienia. Na przykład:

„Chcę, żeby moje dziecko nauczyło się spać w swoim pokoju, ponieważ ja potrzebuję (lub my potrzebujemy):

  • lepiej się wysypiać i mieć energię w trakcie dnia dla dla swojego dziecka
  • mieć więcej prywatności i intymności
  • mieć więcej swojej przestrzeni 
  • mieć większy komfort spania i nie wstawać rano z obolałym ciałem”

Z taką pewnością, dobrym nastawieniem i konkretnymi argumentami możemy zacząć wprowadzać plan w życie.  

WYBIERZ CZAS I PRZYGOTUJ SIEBIE

Nie wprowadzaj tak drastycznych zmian przed urlopem, wizytą u dziadków czy zbliżającymi się świętami i odwiedzinami gości. Wiadomo, że oznaczają one często nowe miejsca do spania, różne pory spania i ogólnie zaburzenia rutyny. Najlepiej wybrać spokojny czas bez wyjazdów, żeby dziecko mogło przyzwyczaić się do swojego pokoju. 

Lepiej także nie serwować dziecku takiej zmiany w momencie adaptacji w żłobku/przedszkolu, przybycia do domu nowego rodzeństwa czy w innych losowych sytuacjach rodzinnych. Jest mu pewnie i tak wystarczająco ciężko w obliczu tych zmian, więc lepiej mu więcej nie dokładać. 

Pomyśl także o sobie. Nastaw się na to, że dziecko w pierwszych dniach może płakać lub budzić się częściej w nocy. Nie zaczynaj więc na przykład w dniu poprzedzającym Twoją ważną prezentację w pracy. Zaplanuj możliwość drzemki w trakcie dnia na wypadek, gdyby maluch robił częste pobudki. 

Warto też przemyśleć, kto ma wprowadzić zmianę w życie. Mamom często jest trudniej zachować perspektywę i pozwolić dziecku na płacz i trudne emocje, jakie mogą się w tej sytuacji pojawić. A niepewność opiekuna przenosi się z kolei na dziecko. Może ono pomyśleć: “Skoro mama myśli, że dzieje mi się krzywda, to chyba rzeczywiście tak jest”. Może lepiej, żeby zajął się tym tata? 

PRZYGOTUJ DZIECKO

Dla dziecka może to być ogromna zmiana i wiele maluchów nie pogodzi się z tym łatwo. Jeśli przeszliśmy pierwszy krok i jesteśmy pewni, że chcemy nauczyć dziecko spać w swoim pokoju, to odradzałabym konsultowanie tej sprawy z nim. Ta decyzja powinna być odpowiedzialnością rodziców, więc lepiej nie pytać malucha o to, czy on jest na to gotowy. Oczywiście jak najbardziej zachęcam do zaangażowania go w inne mniejsze wybory. Ale fundamentalna decyzja, że to jest czas na taką zmianę, powinna leżeć w kwestii rodziców. 

Co powiedzieć dziecku? Zawsze radzę mówić prawdę 🙂 

  • “Oboje z mamą dużo ostatnio rozmawialiśmy o tym, że ciągle śpisz w naszym łóżku. Uważamy, że to już czas, żebyś zaczął spać w swoim pokoju. Nasze łóżko jest za małe dla trzech osób / potrzebujemy z mamą więcej prywatności / nie wysypiamy się / jest ciasno i bolą mnie rano plecy / małżeństwo potrzebuje spać samo w pokoju / sypialnia jest dla rodziców.”

Potem – jeśli dziecko jest już starsze – można go zaangażować w planowanie:

  • “Twój pokój nie jest jeszcze w pełni ukończony. Może chcesz mi pomóc w wyborze łóżka / pościeli / lampki nocnej…”
  • “Chcemy, żebyś zaczął spać w swoim pokoju od dzisiaj. Co będziemy robić ze światłem? Wyłączymy czy pomyślimy o jakimś delikatnym światełku?”

Jeśli do tej pory dziecko spędzało mało czasu w swoim pokoju, to najlepiej oswoić je z tym pomieszczeniem kilka dni wcześniej. Przebierać je w tym pokoju, przenieść tam miejsce zabawy, czytać książki na jego łóżeczku. 

Następnie proponuję omówić z dzieckiem kilka razy to, jak będzie wyglądać nowy wieczorny rytuał. Bardzo polecam sobie to też spisać. Na przykład:

  • “Dzisiaj pierwszy raz będziesz spać w swoim pokoju. Po kąpieli ubierzesz się w piżamę i jak zawsze poczytamy razem książeczki. Od dzisiaj będziemy czytać na Twoim łóżeczku. Potem zaśpiewam Ci kołysankę, dam buziaka, przytulę i wyjdę z pokoju. Zostawię zapaloną lampkę / uchylone lekko drzwi / przyjdę po jakimś czasie sprawdzić, jak się masz i czy już śpisz.”

ODPOWIEDNI CZAS, KOLACJA, RYTUAŁ

Te wszystkie elementy są niezwykle ważne każdego wieczoru podczas kładzenia dziecka do łóżka. Ułatwią także przenosiny do nowego pokoju. Weź zatem pod uwagę:

  • Odpowiednią porę spania
    Dziecko zmęczone i przebodźcowane nie będzie współpracować. Niestety stwierdzenie, że “jest padnięte i zaraz zaśnie” nie działa zazwyczaj u maluchów. Przemęczenie oznacza najczęściej ogromne rozdrażnienie.
  • Kolację (i generalnie posiłki)
    Jedzenie ma ogromny wpływ na jakość snu, nawet śniadanie. Kolacja powinna być lekkostrawna i najlepiej spożywana nie przed samym spaniem.  
  • Rytuał
    Powtarzalność i rutyna pomaga dziecku się wyciszyć i daje znać jemu oraz jego organizmowi, że zbliża się pora spania.

CO JEŚLI DZIECKO PŁACZE, ŻE NIE CHCE SPAĆ W SWOIM POKOJU?

Ten scenariusz jest więcej niż prawdopodobny i trzeba się na to od razu przygotować. Jeśli mamy czas i chcemy to zrobić łagodnie, to można na okres kilku pierwszych dni wstawić do pokoju dziecka na ziemię materac dla rodzica. Warto tylko uprzedzić malucha, że to tymczasowo, żeby go z kolei do tego nie przyzwyczaić. 

A jeśli dziecko płacze, to co robić? 

Uznać jego uczucia. Pozwolić mu na ten płacz i wyrażenie swojego niezadowolenia. Akceptacja wszystkich uczuć dziecka jest ogromnie ważna w podejściu RIE.

Oczywiście jeśli dziecko zanosi się płaczem, to warto je wziąć na ręce, przytulić, zapewnić, że jest bezpieczne. A następnie delikatnie odłożyć, gdy tylko się uspokoi. 

Nie patrzmy na ten płacz przez pryzmat litości ani troski. W życiu niestety nie będziemy w stanie zawsze robić tego, co chce nasze dziecko. Bo nie wszystko co chce, jest dla niego dobre. Czasami też chce czegoś, co narusza nasze lub innych granice. 

Warto odróżniać prawdziwe potrzeby dzieci od tego, na co po prostu mają ochotę w danym momencie. Oczywiście dziecko ma potrzebę bliskości rodzica i możemy ją realizować na wiele różnych sposobów w ciągu dnia czy wieczorem. Jednak spanie razem z rodzicem to pewien nawyk, który często jako rodzice sami pomogliśmy dziecku zbudować. I w tym wypadku maluch wcale nie potrzebuje spać z nami w łóżku czy pokoju. On tego chce. Jeśli my też tego chcemy, to nie ma problemu – śpijmy tak dalej i każda strona będzie zadowolona:) Ale jeśli podjęliśmy decyzję, że my tego nie chcemy i potrzebujemy zmiany, to musimy pamiętać, że dziecku nic złego się nie dzieje. A to, że maluch wyrzuca z siebie niezadowolenie, smutek, może nawet strach z powodu zmiany, jest czymś zupełnie normalnym. Z empatią bądź obok malucha i słuchaj go oraz zapewniaj, że jesteś obok. Co można wtedy powiedzieć (nawet do niemowlaka)?

  • “Widzę, że nie podoba Ci się ta zmiana. To normalne, że jest Ci trudno.”
  • “Chyba bardzo chciałbyś wrócić do naszej sypialni. To nie jest możliwe. Masz swój pokój i chcemy, żebyś w nim spał.”
  • “Tak, słyszę Cię. Nie podoba Ci się. Uhm.”
  • “Pierwsza noc w swoim pokoju może być trudna. Jesteś tutaj bezpieczny. Tak, jak Ci mówiłam wcześniej, zostawię lekko uchylone drzwi. Wyjdę teraz i pójdę posprzątać kuchnię. Wrócę za kilka minut sprawdzić, co tam u Ciebie.”

CO JEŚLI DZIECKO KOMBINUJE?

Oj tak – dzieci potrafią nas testować na wiele sposobów. Jak więc reagować, jeśli nie płaczą, ale wychodzą z pokoju, chcą co chwila pić, jeść czy sikać lub nagle przypominają sobie, że koniecznie muszą coś znaleźć? 

Przede wszystkim warto popatrzeć na to z odpowiedniej perspektywy. Jeśli się takie zachowania notorycznie powtarzają, to jest to raczej testowanie niż realne potrzeby

  • Picie – warto zawsze mieć butelkę/szklankę wody przy łóżku, żeby uniknąć wymówek.
  • Jedzenie – nie kładźmy dzieci nigdy spać bez proponowania kolacji, bo to będzie strzał w kolano. A jeśli kolacja była lub przynajmniej była zaproponowana, to zawsze można powiedzieć:
    “Widzę, że jesteś głodny. Kolacja już była i zjadłeś / proponowałem Ci kolację, ale nie miałeś wtedy ochoty. Kolejny posiłek będzie rano, jak wstaniesz.”
    Warto też przy kolacji powtórzyć dziecku, że to ostatni posiłek i nic więcej już dzisiaj do jedzenia nie będzie. Owszem, za pierwszym czy drugim razem dziecko może pójdzie głodne spać, ale wprowadzając taką konsekwencję, pomożemy dziecku zrozumieć skutki swoich decyzji. 
  • Sikanie – to najtrudniejsza sprawa, bo przecież nie mamy pojęcia, czy dziecko rzeczywiście chce sikać, czy nie. A nie chcemy zafundować sobie dodatkowego sprzątania i prania. Oczywiście warto też przed samym pójściem do łóżka zachęcić dziecko do skorzystania z toalety.  Jeśli jednak potem dziecko ewidentnie nas testuje, wychodząc co 5 minut do łazienki i dobrze się przy tym bawiąc, to warto w pewnym momencie powiedzieć z pewnością:
    “Mówisz, że chcesz sikać. Sikałeś już 3 razy, więc teraz chcę, żebyś położył się spać. Jest już późno. Sprawdzę za pół godziny, czy śpisz i jak się masz”.
    Pozostawienie nocnika w pokoju na ziemi na noc może też pomóc rozwiązać problem. I oczywiście zabezpieczmy odpowiednio materac, żeby nas to dodatkowo nie stresowało. 
  • Inna pilna sprawa: dziecko musi nagle znaleźć zaginione autko, albo koniecznie położyć lalę spać do wózka, albo nakarmić pluszowego misia, albo… każdy powód jest dobry do wyjścia z łóżka lub pokoju. Jeśli taka sytuacja zdarza się sporadycznie i zajmie dziecku zaledwie kilka minut, to warto pozwolić mu dokończyć tę jedną rzecz. Małe sprawy często są bardzo ważne dla maluchów:) Najczęściej jednak na jednej pilnej sprawie się nie kończy lub schemat powtarza się codziennie. To znak, że dziecko potrzebuje postawienia jasnych granic, zanim skończy się nasza cierpliwość. A jeśli dziecku się to nie spodoba, to – podobnie jak przy płaczu – pozwólmy mu na wyrzucenie emocji, ale pozostańmy konsekwentni w swojej decyzji.
    “Koniecznie chciałbyś znaleźć teraz tego konika. Nie wiem, gdzie on jest w tym momencie, ale bawiłeś się nim dzisiaj, więc zawieruszył się gdzieś w domu. Teraz już za późno, żeby go szukać. Jutro rano poszukamy razem.”
    “Rozumiem, że miałabyś ochotę wszystkim maskotkom zaśpiewać kołysankę i położyć je spać. Dzisiaj nie ma już na to czasu. Zaniosę Cię teraz do łóżka, a jutro zaczniemy wieczorny rytuał wcześniej, żeby zdążyć położyć maskotki spać.”
  • Wychodzenie z pokoju: proponuję konsekwentnie zawracać dziecko. Najlepiej wziąć je za rękę lub delikatnie pokierować, trzymając za ramiona. To może być żmudne i powtórzyć się kilkadziesiąt razy w pierwszych dniach. Ale nasza pewność i konsekwencja w końcu zaowocuje. Co można powiedzieć?
    “Wyszedłeś z pokoju. Każda zmiana wymaga trochę czasu, żeby się przyzwyczaić. Wrócisz sam czy Cię odprowadzić?” i jeśli dziecko nie chce iść: “Okay, to Ci pomogę wrócić” i delikatnie zaprowadzić dziecko lub wziąć je na ręce i zanieść do łóżka. 

JAKI JEST WASZ OSTATECZNY CEL?

Nie dam wam dokładnych instrukcji postępowania krok po kroku – kiedy wyjść z pokoju, jak długo zostać, itp. To wszystko zależy od tego, co chcecie osiągnąć ostatecznie. Jeśli zależy wam tylko na tym, żeby nauczyć dziecko spać w swoim pokoju, i nie macie nic przeciwko siedzeniu przy nim do momentu zaśnięcia, to zostańcie. Ale jeśli docelowo chcecie, żeby dziecko zasypiało samo w swoim pokoju, to warto od początku nad tym pracować. Pierwszej nocy maluch może potrzebować waszej obecności, żeby zasnąć w nowym miejscu, ale już w kolejnych dniach stopniowo starajmy się wychodzić. Można zacząć od siadania coraz dalej łóżka, a następnie wychodzić na kilka minut i wracać, jeśli dziecko woła.

Jestem przekonana, że kluczem jest nastawienie i wewnętrzne przekonanie, że to dobra decyzja. Jeśli zyskamy taką pewność jako rodzice, to będziemy też wiedzieć, jak postępować, a nasze dzieci to wyczują i szybciej się zaadoptują w nowych warunkach. Powodzenia:)!

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Przeczytaj także...

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x

Spodobał Ci się artykuł? Zapisz się do newslettera, abym mogła Cię poinformować Cię o nowym wpisie. 

Justyna